Cisza wyborcza w Gdańsku. Ostatnie odliczanie przed wyborami prezydenta miasta

Cisza wyborcza w Gdańsku. Ostatnie odliczanie przed wyborami prezydenta miasta

Przedterminowe wybory prezydenta Gdańska są wynikiem wygaśnięcia mandatu wieloletniego prezydenta tego miasta - Pawła Adamowicza, który zmarł 14 stycznia, po tym jak dzień wcześniej został zaatakowany nożem w czasie gdańskiego finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

 

Do wyścigu o prezydencki fotel stanęli: Aleksandra Dulkiewicz - prawniczka pełniąca obowiązki prezydenta Gdańska, reżyser filmów dokumentalnych Grzegorz Braun oraz działacz katolicki i przedsiębiorca budowlany Marek Skiba.

 

Głosowanie, w którym wybrany zostanie nowy prezydent, odbędzie się w Gdańsku w niedzielę w godzinach od 7 do 21.

 

Zgodnie z przepisami cisza wyborcza rozpoczyna się na terenie całego kraju 24 godziny przed dniem głosowania i trwa do jego zakończenia. Jeśli żadna z obwodowych komisji wyborczych nie przedłuży głosowania, cisza zakończy się w niedzielę o godz. 21.

 

Głosowanie może zostać przedłużone w wyniku nadzwyczajnych wydarzeń, np. zalania lokalu wyborczego, katastrofy budowlanej, komunikacyjnej czy konieczności dodrukowania kart do głosowania. Chodzi tu o przeszkody, które utrudnią bądź sparaliżują pracę którejś z obwodowych komisji wyborczych i wykluczą lub w poważnym stopniu ograniczą dotarcie wyborców do danego lokalu wyborczego.

 

Ciszę wyborczą narusza każdy element czynnej agitacji wyborczej, czyli publiczne nakłanianie lub zachęcanie do głosowania na konkretnego kandydata. Nie wolno zwoływać zgromadzeń, organizować pochodów i manifestacji, wygłaszać przemówień, czy rozpowszechniać materiałów wyborczych. Plakaty rozwieszone przed rozpoczęciem ciszy wyborczej nie muszą być zdejmowane. Nie wolno jednak jeździć pojazdami oklejonymi plakatami wyborczymi: oklejony nimi pojazd może natomiast stać. Agitować nie wolno także w internecie.

 

Zabroniona jest także agitacja w lokalu wyborczym polegająca m.in. na eksponowaniu symboli, znaków i napisów kojarzonych z kandydatami i komitetami wyborczymi.

 

Za złamanie zakazu agitacji wyborczej grozi grzywna. Najwyższa kara: od 500 tys. zł do 1 mln zł grozi za publikację sondaży w czasie ciszy wyborczej. Chodzi zarówno o sondaże przedwyborcze dotyczące przewidywanych zachowań wyborców, wyników wyborów, jak i sondaże prowadzone w dniu głosowania. Można natomiast zachęcać do pójścia do urn wyborczych.

 

O tym, czy dane zachowanie stanowi złamanie zakazu agitacji wyborczej, mogą decydować tylko organy ścigania i sądy, a wyborca, który uzna, że naruszono ciszę wyborczą, powinien to zgłosić bezpośrednio policji lub prokuraturze.

 

(PAP)