Rusza "Polska Fair Play". Ugrupowanie Roberta Gwiazdowskiego namiesza w wyborach? [WIDEO]

Polska Fair Play chce też m.in. reformy sądownictwa zwiększającej jego efektywność i odbudowującej autorytet wymiaru sprawiedliwości oraz silnej pozycji Polski w Unii Europejskiej.

 

Na sobotniej konwencji inaugurującej działalność Polski Fair Play założyciel ugrupowania, ekspert podatkowy i komentator polityczny Robert Gwiazdowski podkreślał, że chce zmienić Polskę.

 

"Żeby Polska mogła być silna, musi być bogata, żeby była bogata, bogaci muszą być jej obywatele (...), żeby obywatele mogli się bogacić, to rząd nie może im w tym przeszkadzać; ja im nie będę przeszkadzał" - zadeklarował lider PFP. Zaznaczył, że nie będzie też składać obietnic, bo - jak mówił - żeby obiecać obywatelem coś więcej niż mają, musiałby im coś więcej zabrać.

 

"Od jutra możecie zarabiać 20 proc. więcej, nie dlatego, że ja tak sobie wymyśliłem, dlatego że wy już (tyle) zarabiacie, tylko rząd wam tego nie pokazuje" - mówił Gwiazdowski, nawiązując do propozycji swojego ugrupowania dot. obniżenia podatków. Zapowiedział w tym kontekście, że jego ugrupowanie "zabierze mniej" także samorządom.

 

Przedstawiciel Bezpartyjnych Samorządowców, prezydent Bolesławca Piotr Roman akcentował z kolei, że Polska Fair Play chce odbudowy więzi pomiędzy państwem a samorządem.

 

"Dzisiaj nie ma zaufania pomiędzy państwem a samorządem, dzisiaj nie ma zaufania między obywatelem a państwem; my chcemy te więzi odbudować, bo bez tego nie da się w nowoczesnej Europie zbudować mocnego, silnego państwa, które zajmie się tymi rzeczami, do których jest stworzone, pozostałą część oddając w sferę wolności, która jest realizowana w różnego rodzaju samorządach" - powiedział Roman.

 

(PAP)