Mężczyźni kontrolują kobiety za pomocą aplikacji. Google nie widzi problemu

Mężczyźni kontrolują kobiety za pomocą aplikacji. Google nie widzi problemu
freepik/pexels

Problematyczną funkcją programu Absher jest możliwość śledzenia kobiet i dawania im (lub nie)... pozwoleń na podróże.

 

Aplikacja pozwala męskim "opiekunom" zarządzać "swoimi" kobietami.

 

Wiele środowisk jest oburzonych seksistowską aplikacją i domaga się od cyfrowych gigantów usunięcia programu z ich platform.

 

Google odniosło się już do tych żądań - negatywnie. Według firmy, Absher w żaden sposób nie narusza regulaminu. Program będzie więc nadal w dystrybucji. Natomiast Apple zwleka z odpowiedzią i twierdzi, że konieczne jest tu dochodzenie.

 

14 reprezentantów Kongresu Stanów Zjednoczonych wystosowało do Google i Apple list, domagając się w nim usunięcia aplikacji. "Prześladowane w Arabii Saudyjskiej kobiety są zmuszone do pokonania aplikacji, by móc opuścić kraj i gdzie indziej szukać schronienia" - piszą w nim amerykańscy politycy.

 

               

ithardware.pl

 

W Arabii Saudyjskiej obowiązuje prawo zakazujące kobietom przebywania w przestrzeni publicznej bez mężczyzny-opiekuna. Aplikacja jest więc w tamtejszych warunkach jakby naturalnym narzędziem.

 

Mężczyzna rejestrując w Absher swoje żony oraz dzieci jako osoby "zależne", dostaje na przykład powiadomienia, kiedy tylko jego "podopieczni" spróbują użyć paszportu bądź dowodu osobistego, żeby gdzieś wyjechać. Opiekun może poprzez program pozwolić na konkretną podróż, na całą ich serię, ale również - po prostu zabronić kobiecie i dzieciom przemieszczania się.

 

Czy aplikacja Absher stawia wobec tego pod znakiem zapytania szlachetne motto Google'a: Don''t be evil (Nie bądź nikczemny)? Obrońcy praw człowieka nie mają wątpliwości, jaka jest odpowiedź na to pytanie.