Barbarzyńskie eksperymenty. Najpierw wyrwali im zęby, a potem po prostu zabili

Barbarzyńskie eksperymenty. Najpierw wyrwali im zęby, a potem po prostu zabili
fot. pexels

Zmarło sześć labradorów wykorzystywanych w barbarzyńskich eksperymentach na zwierzętach z implantami dentystycznymi na Uniwersytecie w Göteborgu. Tragicznym losem zwierząt zainteresowały się międzynarodowe organizacje.

 

- To nie znaczy, że walka się skończyła - mówią obrońcy praw zwierząt. 

 

Uniwersytet w Göteborgu był bezlitosny dla czworonogów. Nie pomogły wielotygodniowe protesty oraz petycje podpisywane przez miłośników zwierząt na całym świecie w akcję byli zaangażowani także szwedzcy celebryci i artyści.

 

Wenus, Milia, Mimoza, Luna, Lotus i Zuri mimo to zostały uśmiercone sześć tygodni po pierwszej instalacji implantu. 

 

Wcześniej zwierzętom wyrwano jedną trzecią zębów. Szwedzcy naukowcy, po zakończonych badaniach nie wydali 6 labradorów protestacyjnym.

 

To jest szczególnie bulwersujące bo na pozbawione zębów psy czekali nowi opiekunowie, którzy zobowiązali się do rehabilitacji zwierząt po przeprowadzonych eksperymentach.

 

Na swojej stronie internetowej Uniwersytet w Göteborgu opublikował oświadczenie o debacie na temat badania implantów dentystycznych.

 

"Rozumiemy, że eksperymenty na zwierzętach mogą wzbudzać emocje, ale pragniemy podkreślić, że choroby przyzębia nadal stanowią poważny problem zdrowia publicznego, a przeprowadzone badania mają ogromne znaczenie dla wielu osób" - napisano w komunikacie.

 

Z kolei instytucja obronny zwierząt w Szwecji Djurrättsalliansen napisała na to: 

 

"Psy nigdy nie dostały szansę na życie, na jakie zasługiwały, żeby być kochanym członkiem rodziny. Uniwersytet miał wybór, mógł pozwolić psom żyć lub je zabić, i wybrał odebranie im życia"

 

 

Polsat News/ Facebook: Djurrättsalliansen