Straż Marszałkowska ma dość usuwania tablicy z ''Układem Kaczyńskiego''? Kulisy odwołania Komendanta formacji [WIDEO]

Filmowanie okolic sejmowego klubu Platformy Obywatelskiej chwilowo zakazane. Taką decyzję podjął dowódca zmiany Straży Marszałkowskiej zaledwie dwie minuty po tym, jak opozycja otworzyła drzwi, za którymi znajduje się słynna już tablica "Układ Kaczyńskiego".

 

Kancelaria Sejmu mówi, że zakazu nie było, tylko... nieporozumienie. Tablica, którą Platforma odsłania o godzinie dziesiątej, a zasłania o osiemnastej, podobno za bardzo przyciąga uwagę mediów. Jakoby z tego właśnie powodu posłowie mają kłopoty z poruszaniem się po gmachu.

 

Jednak zdaniem opozycji to przede wszystkim tablica pokazująca domniemaną siatkę powiązań biznesowych Jarosława Kaczyńskiego, a nie tylko korytarzowy tłok działa na Prawo i Sprawiedliwość jak płachta na byka.

 

Straż Marszałkowska nie może jej usunąć z pomieszczeń zajmowanych przez Platformę. Może tylko zniechęcać media do jej pokazywania.

 

Opozycja żartuje, że przez tablicę rządząca partia wręcz byłaby gotowa zburzyć Sejm.

 

 

Tymczasem z nieoficjalnych informacji wynika, że przez zamieszanie z tablicą do dymisji podał się komendant Straży Marszałkowskiej pułkownik Piotr Rękosiewicz.

Strażnicy ponoć nie chcieli rekwirować kolejnych tablic, które eksponuje w Sejmie PO. Atmosfera wśród funkcjonariuszy jest ponoć napięta, a oni sami są zdezorientowani.

 

To już druga dymisja szefa Straży Marszałkowskiej w ciągu dwóch lat. Media donosiły, że poprzedni komendant pożegnał się ze stanowiskiem, bo nie chciał siłą wyprowadzić posłów opozycji okupujących mównicę.