Strażak bez wahania rzucił się na pomoc trzy-letniemu chłopcu. To prawdziwy bohater! [WIDEO]

Dwunastometrowa studnia, a na jej dnie przerażony 3 latek. Mateusz Koszałka, strażak-ochotnik, od razu ruszył na ratunek. Na linie zjechał do chłopca.

 

"Zobaczyłem dziecko płaczące i opierające się dwoma rączkami na desce" 

 

Strażak dotarł do chłopca, ale nie mógł go wyciągnąć. Został więc na dole i razem z dzieckiem czekali na przyjazd ekipy ze specjalistycznym sprzętem. To trwało 20 minut, aż 20 minut.

 

"Bardzo mi się dłużyło po prostu i miałem już takie momenty że lewej nogi to nie czułem po prostu" - powiedział bohaterski strażak. 

 

Strażak wytrzymał i chłopca udało się wyciągnąć.