Rząd obawia się wizyty prezydenta Francji w Polsce. Przekłada ją na okres powyborczy [WIDEO]

Zgodnie z intencją strony francuskiej, aby wizyta prezydenta Emmanuela Macrona w Polsce odbyła się w pierwszej połowie roku, zaproponowaliśmy dwa terminy w tym okresie i czekamy na ich potwierdzenie - powiedział we wtorek PAP szef gabinetu prezydenta Krzysztof Szczerski.
 
"Zaproszenie dla prezydenta Emmanuela Marcona zostało skierowane. Przedstawiliśmy stronie francuskiej dwa terminy do wyboru w pierwszym półroczu tego roku. Osobno zostało wystosowane zaproszenie na uroczystości 1 września związane z 80. rocznicą wybuchu drugiej wojny światowej" - poinformował PAP Krzysztof Szczerski.
 
Jak dodał, strona polska aktualnie oczekuje na potwierdzenie przez stronę francuską daty wizyty prezydenta Francji w Polsce w terminach, które zostały zaproponowane jako możliwe. "Wszystko jest obecnie na etapie ustaleń między stronami, co do możliwości kalendarzowych. Nie ma mowy o żadnym odwołaniu wizyty, ani o żadnym kontekście wyborczym" - zaznaczył prezydenci minister.
 
"Zgodnie z intencją strony francuskiej, żeby ta wizyta odbyła się w pierwszej połowie roku, zaproponowaliśmy dwa terminy w tym okresie i czekamy na ich potwierdzenie. Jeżeli okażą się one niemożliwe, to będziemy szukać kolejnych" - wyjaśnił szef gabinetu prezydenta.
 
Zaznaczył, że dopóki data wizyty nie została formalnie ogłoszona, nie można też mówić o jej odwołaniu. "Nigdy nie informujemy o wizytach zagranicznych gości dopóki nie zostanie ustalony ich oficjalny termin. W związku z tym jestem zdziwiony sytuacją, w której ktoś informuje o nieistniejącej dacie wizyty, a potem podaje informację o tym, że wizyta w tym terminie została odwołana. Trudno, aby zostało odwołane coś, co nie zostało ustalone" - powiedział szef gabinetu prezydenta.
 
"Rzeczpospolita" napisała we wtorek, że prezydent Francji miał złożyć wizytę w Polsce w dniach 8-9 kwietnia, jednak "z Warszawy przyszedł sygnał, że lepiej będzie, jeśli francuski przywódca pojawi się nad Wisłą dopiero w czerwcu". Według dziennika powodem miała być obawa, że Macron "wykorzysta swój pobyt do krytyki ekipy PiS i wsparcia Koalicji Obywatelskiej".
 
Pod koniec stycznia wizytę w Polsce złożyła francuska minister ds. europejskich Francji Nathalie Loiseau; jej pobyt w Warszawie - jak sama stwierdziła - miał na celu przygotowanie wizyty prezydenta Emmanuela Macrona w Polsce, który jak mówiła - przybędzie do Polski w pierwszej połowie tego roku.
 
(PAP)