Uciekła z Wenezueli do Polski przed głodem i przemocą. Żeby dostać tu pracę, musi wrócić do ojczyzny [WIDEO]

“Cała armia była przeciwko nam, a my byliśmy przeciwko rządowi. Rzucali w nas gazem łzawiącym. O mały włos nie zostałam zastrzelona. To było bardzo złe” - wspomina Cecilia Rodriguez Gomez.

 

Protestowała przeciwko socjalistycznej dyktaturze, która doprowadziła Wenezuelę do upadku. W kraju panuje głód. Ulice opanowały gangi. Rozboje, rabunki i kradzieże to codzienność. Gomez - jak prawie trzy miliony Wenezuelczyków - uciekła zagranicę. Pomogła jej pani Beata, która wiele lat spędziła w Wenezueli i tam wyszła za mąż.

 

Cecilia na początku mieszkała z panią Beatą. Teraz jest nauczycielką angielskiego w przedszkolu i ma własne lokum. Jednak, żeby legalnie pracować, musi na trzy miesiące wrócić do Wenezueli.

 

“Ponieważ przebywałam tutaj w Europie zbyt długo jako turystka, dlatego jedynym wyjściem, żebym mogła zalegalizować pobyt i podjąć pracę, jest wyjechać z Europy, a potem wrócić i zacząć cały proces od nowa" - mówi Wenezuelka.