Koniec wycieczek po amsterdamskiej dzielnicy rozpusty. Mieszkańcy mówią ''Dość!''

Koniec wycieczek po amsterdamskiej dzielnicy rozpusty. Mieszkańcy mówią ''Dość!''
Pexels

Wprowadzony w 2018 roku system licencjonowania przewodników okazał się niewystarczającym środkiem walki z zalewem turystów. Mieszkańcy skarżą się na nieustające głośne imprezy i przytłaczającą falę turystów.

 

Szacuje się, że przez centralny plac Oudekerksplein w ciągu godziny przelewa się nawet 30 wycieczek. 

 

Co ciekawe, zalew zwiedzających przeszkadza również pracownikom lokalnego seksbiznesu. W niedawnej ankiecie aż 80% z nich przyznało, że masowa turystyka utrudnia im pracę, chociażby zapewnianie dyskrecji klientom.

 

Zastępca burmistrza Amsterdamu Udo Kock stwierdził, że czas skończyć z "przedstawianiem pracowników seksbiznesu jako atrakcji turystycznej". 

 

Amsterdam liczy 850 tys. mieszkańców; w zeszłym roku odwiedziło go około 19 milionów gości. Miasto stara się więc wprowadzać ograniczenia także poza dzielnicą seksu: zmniejszono maksymalną liczbę uczestników zorganizowanych wycieczek z 20 do 15 osób, podniesiono podatek turystyczny, nałożono ograniczenia na wynajem mieszkań przez serwis Airbnb i zahamowano wysyp sklepów z pamiątkami.

 

Źródło: Onet.pl