Prokuratura wywiesiła "białą flagę" przed J. Kaczyńskim. Politycy PO składają zażalenie do sądu

Prokuratura wywiesiła białą flagę przed J. Kaczyńskim. Politycy PO składają zażalenie do sądu

Tematem czwartkowej konferencji prasowej posłów PO: Marcina Kierwińskiego i Cezarego Tomczyka była sprawa powiązanej z PiS spółki Srebrna i zeznań austriackiego biznesmena Geralda Birgfellnera, który miał na zlecenie Srebrnej budować dwa wieżowce w centrum Warszawy. Przedsiębiorca twierdzi, że do tej pory nie otrzymał zapłaty na wykonaną pracę.

 

Marcin Kierwiński przypomniał, że Platforma zwracała się m.in. do CBA o kontrolę oświadczeń majątkowych lidera Prawa i Sprawiedliwości (z nagrań upublicznionych pod koniec stycznia przez "Gazetę Wyborczą" nagrań wynika, że o zapłacie za wykonaną na rzecz Srebrnej pracę Birgfellner rozmawiał m.in. z Kaczyńskim), a później złożyła do prokuratury zawiadomienie o możliwości niedopełnienia w tej sprawie obowiązków przez Centralne Biuro Antykorupcyjne.

 

"Dziś dowiedzieliśmy się, że prokuratura odmówiła wszczęcia postępowania w sprawie skargi, którą złożyliśmy do prokuratury na bezczynność CBA, na niedopełnienie obowiązków przez CBA. Dziś prokuratura uznała, że sprawdzenie oświadczenia majątkowego Jarosława Kaczyńskiego przez trzy godziny to norma w demokratycznym państwie prawa" - poinformował Kierwiński.

 

"Dziś prokuratura po raz kolejny wywiesiła wielką białą flagę przed jednym człowiekiem - Jarosławem Kaczyńskim" - ocenił poseł PO. Jak dodał, wokół sprawy Srebrnej i budowy dwóch wieżowców "panuje zmowa milczenia, która ma doprowadzić do tego, że sprawa zostanie zamieciona pod dywan". "To standardy znane wyłącznie ze Wschodu" - powiedział Kierwiński.

 

Cezary Tomczyk nazwał decyzję śledczych "skandaliczną". Poinformował, że Platforma złoży zażalenie do sądu rejonowego w Warszawie na decyzję prokuratury. "Nie może być tak, że prokuratura w tak oczywistej sprawie odmawia wszczęcia śledztwa. Prokuratura bankrutuje na każdym kroku. Dzisiaj instytucje państwa, przewidziane do walki z korupcją, które mają stać na straży obywateli, jak prokuratura, CBA, czy ABW, uznają, że są w wielkim srebrnym układzie Jarosława Kaczyńskiego" - powiedział Tomczyk.

 

Przekonywał przy tym, że nie jest możliwe, by Centralne Biuro Antykorupcyjne było w stanie w ciągu kilku godzin sprawdzić oświadczenia majątkowe prezesa PiS. "To sprawdzanie wszelkich przepływów finansowych pięć lat wstecz. To badanie we wszystkich starostwach w Polsce i we wszystkich urzędach w Polsce kwestii ruchomości i nieruchomości. Niech każdy odpowie sobie na pytanie, czy w cztery godziny jest to możliwe" - powiedział Tomczyk.

 

Politycy PO zapewnili, że jeśli Platforma przejmie władzę w Polsce, sprawa Srebrnej zostanie odpowiednio zbadana.

 

Pod koniec stycznia "Gazeta Wyborcza" opublikowała zapisy i nagrania rozmowy z lipca 2018 r. m.in. prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego z Birgfellnerem dotyczącej planów budowy w Warszawie dwóch wieżowców przez powiązaną ze środowiskiem PiS spółkę Srebrna. Złożone w prokuraturze pod koniec stycznia przez jednego z pełnomocników Birgfellnera zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez prezesa PiS dotyczy braku zapłaty za złożone austriackiemu biznesmenowi zlecenie związane z przygotowaniami do tej budowy.

 

(PAP)