Trzaskowski dyskryminuje Rabieja, bo to gej. Na szczęście PiS przyszedł z odsieczą. O co chodzi?

Trzaskowski dyskryminuje Rabieja, bo to gej. Na szczęście PiS przyszedł z odsieczą. O co chodzi?

W debacie dotyczącej karty LGBT+ radny PiS mówił, że jest już ona nieprzestrzegana. "Na sali nieobecny jest wiceprezydent, który był twarzą tej karty, czyli pan prezydent Rabiej. Dlaczego jest nieobecny? Być może jest nieobecny, ponieważ pan prezydent Trzaskowski dyskryminuje go z powodu tego, jaką ma orientacje seksualną" - mówił. Przywołał wypowiedzi prasowe Rabieja, który wypowiadał się pozytywnie o adopcji dzieci przez pary homoseksualne oraz odpowiedź na Twitterze Trzaskowskiego, który upomniał Rabieja za te deklaracje.

 

 

Jacek Ozdoba fot. PAP

 

 

 

Jak mówił Ozdoba, "zakazał mu wypowiadać się publicznie, co jest oznaką wyraźnej dyskryminacji z powodu tego, jakie ma przekonania w życiu prywatnym".

 

"Sami szkodzicie osobom, które mają inną orientacje. Niepokojącym zjawiskiem jest stygmatyzowanie czy pokazywanie, że są jacyś ludzie, którzy potrzebują specjalnej ochrony. Nie, każda osoba, która jest dyskryminowana - niezależnie od pochodzenia, niezależnie od orientacji ma ochronę prawną i to są właśnie prawa człowieka" - podkreślał.

 

 

Paweł Rabiej, fot. PAP

 

 

 

W odpowiedzi do Ozdoby wiceprezydent stolicy Renata Kaznowska powiedziała, że Rabiej nie był odpowiedzialny za Centrum Komunikacji Społecznej, które przygotowało projekt deklaracji LGBT+. Odrzuciła również argument, że na czwartkowej sesji nie ma Rabieja, bo tak wynika z dyżurów wiceprezydentów na radzie.

 

(PAP)