Awans dla śledczej prowadzącej sprawę ''taśm Kaczyńskiego''

Awans dla śledczej prowadzącej sprawę ''taśm Kaczyńskiego''
fot.PAP/Roman Zawistowski

"Przyznanie Pani prokurator tytułu prokuratora prokuratury okręgowej jest potwierdzeniem roli, jaką faktycznie pełni od października 2016 roku, kiedy to rozpoczęła pracę w Wydziale do Spraw Przestępczości Gospodarczej Prokuratury Okręgowej w Warszawie" - poinformował portal Onet.pl Mirosław Chyr ze stołecznej Prokuratury Okręgowej.

 

"Fakt" z kolei podał, że dokładnie dzień po pierwszym przesłuchaniu Birgfellnera w prokuraturze wizytą ministra sprawiedliwości i Prokuratora Generalnego Zbigniewa Ziobrę zaszczycił Jarosław Kaczyński. 

 

Zawiadomienie złożone przez austriackiego dewelopera dotyczy podejrzenia popełnienia przestępstwa przez prezesa Prawa i Sprawiedliwości. Chodzi o brak zapłaty za zlecenie złożone biznesmenowi, który miał przygotować inwestycję związaną z budową w Warszawie dwóch wież przy ulicy Srebrnej. Według pełnomocników biznesmena mogło dojść do popełnienia oszustwa na kwotę kilku milionów złotych.

 

Prokurator Renata Śpiewak powinna teoretycznie po 30 dniach podjąć decyzję, czy są podstawy do wszczęcia śledztwa. Nie podjęła jej do dziś dnia, choć aż sześciokrotnie przesłuchała austriackiego biznesmena. Tydzień temu pełnomocnicy Geralda Birgfellnera złożyli w stołecznej Prokuraturze Regionalnej zażalenie na bezczynność prokuratora.

 

- To jest poziom świata totalitarnego, bolszewia - komentuje sytuację były minister sprawiedliwości, poseł PO Borys Budka. - Właśnie tak bolszewicy budowali swoje państwo. Szybko awansowali pokornych, a tych którzy myślą i są uczciwi, równie szybko eliminowali - dodaje.

 

- Jednych się karze, innych nagradza za dokładnie te same działania - powiedział Onetowi prokurator Krzysztof Parchimowicz, szef Stowarzyszenia "Lex Super Omnia". - Ja sam 20 marca zostałem ukarany za to, że po upływie 30 dni nie wydałem decyzji o wszczęciu lub odmowie wszczęcia śledztwa, miałem w tej sprawie postępowanie służbowe. To samo zrobiła pani prok. Śpiewak, która zapewne właśnie cieszy się z awansu - podkreślił.

 

Źródło: Onet.pl