NBP ujawnił zarobki kadry kierowniczej. Od 23 lat - z nielicznymi wyjątkami - systematycznie rosną

NBP ujawnił zarobki kadry kierowniczej. Od 23 lat - z nielicznymi wyjątkami - systematycznie rosną
Wikimedia Commons/flickr
Na stronie internetowej banku centralnego zamieszczono informację "o wysokości wynagrodzeń brutto osiągniętych w latach 1995 – 2018 na stanowiskach: Prezesa, wiceprezesa, członka zarządu NBP, dyrektora oddziału okręgowego, dyrektora departamentu (komórki równorzędnej), zastępcy dyrektora oddziału okręgowego, zastępcy dyrektora departamentu oraz osób zajmujących stanowiska równorzędne pod względem płacowym ze stanowiskiem dyrektora departamentu i jego zastępcy". Wynagrodzenia te obejmują - jak wskazano - wynagrodzenie zasadnicze, chorobowe, zasiłki, premie, nagrody, nagrody jubileuszowe, dodatkowe wynagrodzenie roczne.
 
Jako podstawę prawną podano nowelizację z 22 lutego 2019 r. ustawy o ograniczeniu prowadzenia działalności gospodarczej przez osoby pełniące funkcje publiczne oraz ustawy o Narodowym Banku Polskim.
 
Z komunikatu wynika, że wynagrodzenie prezesa banku centralnego Adama Glapińskiego w 2018 r. wyniosło 709 tys. 611 zł brutto, a wiceprezesa - pierwszego zastępcy Piotra Wiesiołka 602 tys. 742 zł brutto. NBP poinformował jednocześnie, że przeciętne roczne wynagrodzenie brutto w gospodarce narodowej w 2018 r. wyniosło 55 tys. 20 zł brutto. Tym samym wynagrodzenie prezesa NBP było w zeszłym roku 12,9 razy wyższe od przeciętnego w gospodarce.
 
Zgodnie z informacją w 2017 r. wynagrodzenie prezesa NBP wyniosło 777 tys. 362 zł brutto, a w 2016 r. - 701 tys. 724 zł brutto. Wynagrodzenie wiceprezesa NBP - pierwszego zastępcy wyniosło w 2017 r. 618 tys. 116 zł brutto, a rok wcześniej - 642 tys. 647 zł brutto. Oznacza to, że w 2017 r., kiedy przeciętne wynagrodzenie brutto w gospodarce narodowej wyniosło 51 tys. 258 zł, wynagrodzenie prezesa NBP było wyższe od niego 15,17 razy, a w 2016 r. (przeciętne wynagrodzenie 48 tys. 567 zł) było wyższe 14,45 razy.
 
Według opublikowanych danych wynagrodzenie Hanny Gronkiewicz-Waltz na stanowisku prezesa NBP w 1995 r. wyniosło 138 tys. 658 zł brutto. Było ono 16,45 razy wyższe od ówczesnego przeciętnego rocznego wynagrodzenie brutto w gospodarce narodowej, które wyniosło wówczas 8 tys. 431 zł. W roku 2000 wynagrodzenie prezesa NBP (była nim również Hanna Gronkiewicz-Waltz) wyniosło 547 tys. 584 zł i było 23,72 razy wyższe od przeciętnego rocznego wynagrodzenie brutto w gospodarce narodowej, które wynosiło 23 tys. 86 zł.
 
W 2005 r., kiedy bankiem centralnym kierował Leszek Balcerowicz wynagrodzenie prezesa NBP wyniosło 362 tys. 440 zł brutto, co stanowiło 12,69-krotność przeciętnego rocznego wynagrodzenie brutto w gospodarce narodowej (28 tys. 563 tys. zł).
 
W 2009 r. wynagrodzenie prezesa Sławomira Skrzypka wyniosło 412 tys. 861 zł (czyli 11,09-krotność przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej w kwocie 37 tys. 236). W 2015 r. wynagrodzenie prezesa Marka Belki wyniosło 800 tys. 162 zł brutto i było 17,10 razy wyższe od przeciętnego w gospodarce narodowej (46 tys. 797 zł).
 
Zgodnie z informacją, pierwszy zastępca prezesa NBP w 1995 r. zarabiał 122 tys. 227 zł brutto, w 2000 r. - 434 tys. 617 zł brutto, w 2003 r. - 386 tys. 75 zł, natomiast w 2006 r. - 367 tys. zł brutto.
 
Z kolei w 2007 r. zarobki pierwszego zastępcy prezesa wyniosły 369 tys. 4 zł, w 2009 r. - 486 tys. 866 zł, w 2012 r. - 601 tys. 721 zł, w 2015 r. - 584 tys. 640 zł. W roku 2017 było to 618 tys. 116 zł , a w 2018 r. - 602 tys. 742 zł brutto.
 
NBP podał także dane o wynagrodzeniach dyrektorów. Wynika z nich m.in., że dyrektor departamentu komunikacji i promocji w 2011 roku zarabiał 444 tys. 942 zł brutto, w 2012 r. – 497 tys. 24 zł, w 2013 r. – 510 tys. 767 zł, a w 2014 r. – 506 tys. 634 zł brutto. W 2015 roku zarobki na tym stanowisku wyniosły 536 tys. 569 zł brutto, w 2016 r. – 512 tys. 11 zł, w 2017 r. – 598 tys. 759 zł, a w 2018 r. – 594 tys. 756 zł.
 
Natomiast wynagrodzenie na stanowisku dyrektora departamentu edukacji i wydawnictw w NBP w 2011 r. wyniosło 431 tys. 226 zł brutto, w 2012 r. - 503 tys. 387 zł, w 2013 r. - 561 tys. 220 zł, w 2014 r. - 517 tys. 762 zł, w 2015 r. - 499 tys. 441 zł. W roku 2016 wynagrodzenie dyrektora tego departamentu wyniosło 253 tys. 346 zł, w roku 2017 - 437 tys. 316 zł, a w 2018 r. - 466 tys. 191 zł brutto.
 
Nowelizacja ustawy o ograniczeniu prowadzenia działalności gospodarczej przez osoby pełniące funkcje publiczne oraz ustawy o Narodowym Banku Polskim określa, że pensja prezesa i wiceprezesów NBP jest ustalana na podstawie przepisów o wynagradzaniu osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe. Z kolei zasady wynagradzania pracowników NBP są ustalane przez zarząd banku w drodze uchwały.
 
Nowela stanowi, że wielkość środków na wynagrodzenia ustalana będzie corocznie w planie finansowym NBP, z uwzględnieniem poziomu płac w sektorze bankowym. Maksymalne wynagrodzenie dla poszczególnych pracowników, poza wiceprezesami oraz członkami zarządu NBP, nie będzie mogło przekroczyć 0,6-krotności (60 proc.) wynagrodzenia prezesa NBP.
 
Nowe przepisy przewidują też, że uchwała zarządu NBP ws. zasad wynagradzania będzie jawna i publikowana w Biuletynie Informacji Publicznej na stronie NBP. Na BIP-ie NBP-u publikowane mają być także wynagrodzenia prezesa, wiceprezesów, członków zarządu NBP i osób zajmujących stanowiska dyrektora oddziału okręgowego, dyrektora departamentu (komórki równorzędnej) i ich zastępców oraz osób zajmujących stanowiska równorzędne pod względem płacowym ze stanowiskiem dyrektora departamentu i jego zastępcy.
 
W noweli znajduje się również przepis, który nakazuje upublicznić m.in. zarobki prezesów, wiceprezesów, członków zarządu NBP oraz pracowników banku zajmujących stanowiska dyrektora oddziału okręgowego, dyrektora departamentu i ich zastępców za lata 1995-2018.
 
Zmiany w prawie są konsekwencją doniesień medialnych dotyczących wynagrodzeń współpracowniczek prezesa NBP Adama Glapińskiego. Pod koniec grudnia ub.r. "Gazeta Wyborcza" donosiła, że zarobki szefowej departamentu komunikacji i promocji Martyny Wojciechowskiej wynoszą ok. 65 tys. zł "wraz z premiami, dodatkowymi dochodami i bonusami", czemu bank zaprzeczył.
 
W lutym br. NBP opublikował pierwszą część informacji o wynagrodzeniach kadry kierowniczej. Obejmowała ona tylko dane za 2018 r. 
 
(PAP)