Radny PiS zapowiada zawiadomienie do prokuratury ws. reklam kandydatów KO

Radny PiS zapowiada zawiadomienie do prokuratury ws. reklam kandydatów KO
fot.PAP
W czwartek wieczorem portal dorzeczy.pl opublikował skany faktur wystawionych Koalicji Obywatelskiej jesienią 2018 roku przez Miejskie Zakłady Autobusowe w Warszawie. Wynika z nich, że za reklamy niektórych kandydatów Koalicji w jesiennych wyborach samorządowych umieszczone na autobusach i przystankach zapłacono ok. 20 proc. ich cennikowej wartości.
 
"Ta sprawa ma wiele pytań w zakresie prawidłowości finansowania kampanii, niezgodnego z prawem finansowania kampanii przez spółkę komunalną, ma rożne elementy dotyczące zarządzania mieniem spółki" - mówił w trakcie piątkowej konferencji prasowej Sebastian Kaleta.
 
Dodał, że MZA jest spółką prawa handlowego należącą do miasta, ale rygor odpowiedzialności karnej za wyrządzenie szkody takiej spółce spoczywa na organach tej spółki oraz, że wie, kto odpowiada w miejskich autobusach za udzielenie tego rabatu. "Jest to radny PO dzielnicy Śródmieście pan Grzegorz Rugulski, aktywnie działający w kampanii Rafała Trzaskowskiego (...) Jako dyrektor w MZA odpowiedzialny za reklamę sprzedawał te usługi z rabatem 80 proc. swoim kolegom z partii" - powiedział Kaleta.
 
Zapowiedział, że radni będą podejmowali szereg działań zgodnie ze swoimi kompetencjami, by wyjaśnić tą sprawę. "Ale niezależnie od ich działań rozważam sporządzenie zawiadomienia do prokuratury w zakresie działania na rzecz szkody spółki z art 296 kodeksu karnego. W przypadku pana Rogulskiego i innych osób, również należy rozważyć, czy prokuratura powinna zbadać, czy osoba mająca wpływ na na działalność spółki, działa na własną korzyść. Osoby, które są nominowanie do spółek, są nominowane przez prezydenta. Jeżeli by się zmienił, to mogłyby stracić pracę. To jest typ przestępstwa z art. 296 zagrożony karą więzienia do lat ośmiu " - powiedział Kaleta.
 
Stwierdził również, że liczy na to, iż PO i MZA przedstawi raport z tego, ile komitetów zapłaciło MZA za reklamy w kampanii wyborczej.
 
Rafał Trzaskowski, pytany na piątkowym briefingu o doniesienia dorzeczy.pl podkreślił, że takie zniżki oferowane są każdemu. "Zawsze zniżki są dla wszystkich. Przy kolejnych kampaniach wyborczych - jeżeli są zniżki, a rzeczywiście one są przy każdej kampanii wyborczej - taka oferta jest kierowana do wszystkich komitetów wyborczych" - powiedział.
 
"W tym przypadku, z tego co wiem, skorzystały cztery komitety wyborcze i trzeba po prostu tylko i wyłącznie mieć taką wolę" - podkreślił. Jak dodał, obok Koalicji Obywatelskiej było to SLD, a także komitet wyborczy Jana Śpiewaka i Bezpartyjni Samorządowcy. "Nie może tu być mowy i nigdy nie będzie mowy o preferencji dla jednej partii politycznej" - zaznaczył.
 
(PAP)