Zamachowiec z Nowej Zelandii odwiedzał Polskę. Szczególnie zainteresował go jeden typ zabytków [WIDEO]

Na ten fakt wskazują między innymi wpisy Brentona Tarranta z mediów społecznościowych, które przejrzeli śledczy. Polskie służby wystąpiły o numer telefonu zamachowca i dane identyfikacyjne jego urządzeń elektronicznych, kiedy okazało się, że miał on odwiedzać nasz kraj.

 

Ustalono też, że zamachowiec kontaktował się w Polsce z co najmniej dwoma osobami. Nie wiadomo jednak, czy nie były to czysto turystyczno-logistyczne kontakty w rodzaju załatwiania formalności związanych z noclegiem.

 

Według służb Tarrant miał przejechać ponad 2000 kilometrów podróżując po Polsce. Szczególnie upodobał sobie zamki krzyżackie, co nie dziwi w kontekście wyznawanej przez niego rasistowskiej i islamofobicznej ideologii.

 

Gregy/CC 

 

15 marca tego roku Brenton Tarrant przeprowadził w Christchurch w Nowej Zelandii atak na wiernych zgromadzonych w dwóch meczetach. Zabił 50 osób, a 49 ranił. Na magazynkach broni umieścił - między innymi - nazwisko polskiego hetmana Feliksa Kazimierza Potockiego, współdowodzącego w słynnej bitwie z muzułmańskimi Turkami pod Wiedniem w 1683, a także napis "Wiedeń 1683".

 

Źródło: Fakt.pl