W aż 84% placówek oświatowych w Łódzkiem trwa strajk nauczycieli

W aż 84% placówek oświatowych w Łódzkiem trwa strajk nauczycieli
fot.PAP/Andrzej Grygiel
Krzysztof Burdyka z łódzkiego oddziału ZNP poinformował, że w poniedziałek udział w strajku nauczycieli zgłosiło 1219 placówek oświatowych z województwa.
 
"Ta liczba jest nieco mniejsza niż liczba szkół, które opowiedziały się za protestem w naszym referendum – wówczas było ich 1253. Niewykluczone jednak, że jutro do strajku przystąpią kolejne szkoły i przedszkola, w zależności od tego, kiedy lokalne organizacje związkowe zgłosiły wejście w spór zbiorowy" – podkreślił.
 
W stolicy regionu do strajku nauczycieli przystąpiło 316 miejskich przedszkoli, szkół wszystkich szczebli i placówek edukacyjnych. Dyrektorzy 115 przedszkoli złożyli wnioski o zawieszenie zajęć, co oznacza zamknięcie placówki. Z takim samym wnioskiem wystąpili do miasta dyrektorzy szkół podstawowych nr 45, 111, 137, 149, 152 i gimnazjum nr 13. Wszystkie placówki otrzymały zgodę.
 
"Spełnił się najczarniejszy scenariusz: wszystkie placówki, które w referendach strajkowych powiedziały tak, rozpoczęły dziś protest. Aż 115 przedszkoli będzie zamkniętych z uwagi na brak kadry, bo tyle wniosków już wpłynęło. Zawieszenie zajęć na razie jest na dziś i jutro, ale sytuacja jest dynamiczna, więc nie wiem, co będzie w środę" – zaznaczył wiceprezydent Łodzi Tomasz Trela na konferencji w poniedziałek.
 
Trela podał, że strajkują 124 z 140 przeszkoli, wszystkie 90 szkół podstawowych i wszystkie 46 szkół ponadgimnazjalnych, a także 31 na 37 gimnazjów.
 
Magistrat poinformował, że wszystkie wnioski o zawieszenie zajęć, czyli zamknięcie placówki z powodu niemożności zapewnienia dzieciom bezpieczeństwa (zgodnie z przepisami nauczyciel może mieć pod opieką maksymalnie 25 uczniów), które zostaną złożone przez dyrektorów szkół i przedszkoli do prezydenta Łodzi, będą rozpatrzone pozytywnie.
 
Z ustaleń wydziału edukacji łódzkiego magistratu wynika, że większość dzieci została w poniedziałek w domach. W szkołach i przedszkolach były od rana pustki. Tam gdzie były możliwości kadrowe, dyrektorzy zorganizowali zajęcia opiekuńcze w świetlicach, ale były takie miejsca, gdzie było to niemożliwe, bo strajkowali wszyscy nauczyciele, wychowawcy i pracownicy niepedagogiczni.
 
Zorganizowane przez jednostki miejskie zajęcia alternatywne w halach Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji oraz w domach kultury cieszyły się niewielkim zainteresowaniem. Tylko w filii Bałuckiego Ośrodka Kultury zjawiła się spora grupa dzieci z opiekunami – opiekę dla nich zorganizował pracodawca, chcąc ułatwić swoim pracownikom możliwość przyjścia do pracy.
 
W Łodzi strajkowali przede wszystkim nauczyciele zrzeszeni w ZNP. Według przewodniczącego sekcji oświaty NSZZ "Solidarność" w Łódzkiem Romana Laskowskiego w niektórych placówkach dołączyli do nich członkowie Solidarności, jednak były to ich indywidualne decyzje. Oficjalnie NSZZ Ziemi Łódzkiej respektuje porozumienie zawieszające postępowanie strajkowe podpisane z rządem w niedzielę przez związkową centralę.
 
W Łodzi do komisji egzaminacyjnych podczas egzaminów gimnazjalnych, które mają rozpocząć się w środę, potrzeba około 400 nauczycieli. Łódzki kurator oświaty Grzegorz Wierzchowski zadeklarował na antenie Radia Łódź, że kuratorium na bieżąco bada sytuację strajkową pod względem zapewnienia odpowiedniej opieki dzieciom i uczniom, a także dotyczącą egzaminów i zespołów nadzorujących, m.in. gromadzi bazę nauczycieli, którzy mogliby pomóc przy egzaminach. 
 
(PAP)