PO-KO ostro o partii rządzącej. PiS próbuje przeprowadzić ''interwencyjny skup głosów na wsi''

PO-KO ostro o partii rządzącej. PiS próbuje przeprowadzić ''interwencyjny skup głosów na wsi''

Na sobotniej konwencji PiS w Kadzidle k. Ostrołęki (Mazowieckie) prezes partii Jarosław Kaczyński mówił, że PiS ma plan działań w Unii Europejskiej - chodziło m.in. o zwiększenie udziału Polski w puli środków europejskich na rolnictwo. Zapowiedział, że Polska będzie "twardo zabiegać" o to, by nasz kraj tym razem dostał najwięcej ze wszystkich państw w ramach "Programu rozwoju obszarów wiejskich" (PROW).

 

Kaczyński podkreślił też konieczność wsparcia lokalnych producentów żywności. "Chodzi także o szczególne wsparcie dla gospodarstw, które na tych samych zasadach, z własnych pasz, (...) z własnego chowu, produkują żywość, która jest sprzedawana lokalnie. Najmniej 100 złotych od jednego tucznika i 500 złotych od jednej krowy, ale może być więcej" – powiedział prezes PiS.

 

Posłanka PO-KO Dorota Niedziela na czwartkowej konferencji w Sejmie oceniła, że "zaczął się na wsi interwencyjny skup głosów i prowadzi go PiS". "Od soboty widzimy festiwal obietnic wyborczych PiS-u" - mówiła.

 

"Tak zwany program krowa plus to jest tak naprawdę lifting programu wprowadzonego przez PO i PSL (..). Ten program już trwa, hodowcy otrzymują dopłaty w gospodarstwach do 20 sztuk (bydła - PAP) i wynoszą one 375 złotych od krowy mlecznej i 293 złotych w roku w przypadku bydła opasowego - jest to wynik negocjacji rządu PO i PSL. Rocznie na ten cel przeznaczamy miliard 400 milionów złotych" - mówiła posłanka PO-KO.

 

Podkreśliła, że obiecane przez PiS pieniądze dla rolników będą za dwa lata i będą to środki w wysokości 126 zł. "Bo taka jest różnica między programem, który już istnieje i pieniędzmi, które dostają (rolnicy), a tym co obiecuje PiS" - mówiła Niedziela.

 

Wskazywała też, że PiS obiecuje dopłaty do hodowli świń - tuczników na ściółce, a tymczasem to właśnie te hodowle najczęściej były likwidowane w związku z epidemią ASF. "Polska jest liderem, jeżeli chodzi o rozpowszechniający się wirus afrykańskiego pomoru świń. W Polsce zabito 100 tysięcy świń" - stwierdziła Niedziela.

 

Kazimierz Plocke (PO-KO) zwracał uwagę, że w 2015 r. PiS obiecywało, że zwiększy wydatki na rolnictwo do 3 proc. PKB, a dzisiaj - jak mówił - okazuje się, że te wydatki łącznie z wydatkami na KRUS, to jest 1,2 proc. PKB. Podkreślił, że tegoroczne wydatki na rolnictwo zostały zmniejszone o 1,5 mld zł w stosunku do budżetu na 2018 r.

 

Poseł PO-KO wyraził obawę, czy PiS zdoła wydać pieniądze na rolnictwo z UE wynegocjowane przez rządy PO-PSL. "Wydatki na program rozwoju obszarów wiejskich w marcu 2019 roku to zaledwie 29 procent, przy unijnej średniej 50 procent" - mówił. Pytał ministra rolnictwa, skąd takie niskie wykorzystanie pieniędzy z podstawowego programu rozwoju obszarów wiejskich.

 

"Martwimy się także, że na modernizacje gospodarstw rolnych wydatkowano do tej pory 15 procent środków, które są zapisane w programie rozwoju obszarów wiejskich" - powiedział Plocke. Dodał, że Polska otrzymała prawie 40 mln zł z UE na walkę z ASF, a wydatkowano zaledwie ponad 5 mln zł.

 

(PAP)