Paweł Kukiz o strajku nauczycieli! ''Protest powinien być okupacyjny, a nawet głodowy''

Paweł Kukiz o strajku nauczycieli! ''Protest powinien być okupacyjny, a nawet głodowy''

W liście do nauczycieli Kukiz opisuje na przykładzie szkoły, w której uczy jego żona, sytuację strajkujących nauczycieli.

 

"W szkole mojej żony pracuje 23 nauczycieli. W strajku bierze udział 18. Trzech w proteście nie uczestniczy, a dwoje przebywa od dawna na zwolnieniach długoterminowych. I najważniejsze – do związków zawodowych należy zaledwie 1/3 z nich - 5 do Solidarności, a 3 do ZNP. Czyli 2/3 nauczycieli (w tym moja żona) do związków nie należy. Podejrzewam, że takie mniej więcej proporcje są w całym kraju" - napisał lider Kukiz'15.

 

"Czy macie jakąś reprezentację tych 2/3 czy po prostu pogodziliście się z faktem, że reprezentuje Was wszystkich pan Broniarz z ZNP i dajecie tym samym siebie jako paliwo w wojnie pomiędzy PiS-em i Platformą?" - czytamy.

 

"Protest nauczycieli musi WYRAŹNIE przeskoczyć ponad spór polityczny. Nauczyciele muszą dać WYRAŹNY sygnał rządowi i społeczeństwu, że protestują jako grupa zawodowa, a nie jako członkowie związków" - dodaje.

 

Apeluje też do nauczycieli, "nie dajcie się rozgrywać politycznie!". W ocenie Kukiza, nauczyciele powinni na czas rad pedagogicznych przed maturami oraz w czasie samych matur zawiesić protest i wezwać premiera do zrealizowania tzw. okrągłego stołu w sprawach oświaty. "Przy stole zasiąść powinna reprezentacja wybrana przez NAUCZYCIELI! A jeśli również związki mają w tym spotkaniu uczestniczyć, to z całą pewnością nie powinny być reprezentowane przez pana Broniarza czy pana Proksę."

 

"Niech związki wskażą inne osoby. Osoby, które nie są politykami (jak wyżej wymienieni) a ZWIĄZKOWCAMI z prawdziwego zdarzenia. Takimi, którzy interes WSPÓLNOTY nauczycielskiej przekładają ponad interes polityczny PO czy PiS" - czytamy.

 

Polityk uważa, że stronę rządową w negocjacjach powinien reprezentować premier Mateusz Morawiecki "bez asysty minister (edukacji narodowej, Anny) Zalewskiej czy wicepremier (Beaty) Szydło".

 

"Potem – w zależności od rezultatu rozmów – nauczyciele powinni podjąć decyzję albo o dalszym kontynuowaniu strajku (zaostrzając jego formę) albo – w przypadku uzyskania satysfakcjonującego ich kompromisu – powrócić do pracy.

 

"Jak powinien był wyglądać strajk, by wywarł jak największy nacisk na władzę? Myślę, że po pierwsze powinien był mieć formę strajku okupacyjnego, a w niektórych szkołach głodowego" - radzi strajkującym Kukiz.

 

Polityk przyznaje, że nauczyciele mają "absolutną rację żądając podwyżek, ale "forma protestu jest fatalna", a strajk ma charakter polityczny. Jego zdaniem, protest w czasie egzaminów gimnazjalnych zniechęcił do niego rodziców uczniów.

  

"Jak chcecie zdobyć sympatię i poparcie szerokiej grupy obywateli, jak chcecie pokazać swoją determinację, skoro strajkujecie w ramach kalendarzyka waszych zajęć lekcyjnych, a nie 24 godziny na dobę?! Przecież ludzie doskonale pamiętają strajk, np. lekarzy rezydentów koczujących i głodujących w szpitalach, prawdziwie zdeterminowanych. Na ich tle wasza forma strajku wygląda infantylnie."

 

"Ale jeszcze gorsze jest to, że ludzie odnoszą wrażenie, iż zamiast sobą strajkujecie ich dziećmi! Naprawdę. Od wielu znajomych słyszałem taki komentarz do waszej formy strajku: 'Co to za strajk, że idą na parę godzin do szkoły, ja mam zdezorganizowany dzień, bo nie wiem, co zrobić z dzieckiem a oni potem wracają sobie jak zawsze do domów i gotują obiad'" - podpowiada poseł.

 

W piątek prezydium zarządu głównego ZNP podjęło uchwałę, w której zdecydowało kontynuować strajk i wystąpić do Prezesa Rady Ministrów o natychmiastowe podjęcie rozmów z udziałem mediatora zewnętrznego.

 

W niedzielę premier Mateusz Morawiecki poprosił nauczycieli, by egzaminy ósmoklasistów odbyły się bez zakłóceń i by zawiesić protest na święta. Zaznaczył, że tak jak wcześniej obiecał, zaraz po świętach rusza inicjatywa nauczycielskiego okrągłego stołu.

 

W poniedziałek minister edukacji Anna Zalewska poinformowała, że zaproszenia do udziału w spotkaniu zostały już podpisane przez premiera i w ciągu kilku dni powinny dotrzeć do adresatów. Nie podała dokładnego terminu, kiedy okrągły stół miałby się odbyć.

 

(PAP)