Rząd zlikwiduje system OFE. Wielu z nas nie uniknie ''ryczałtu sprawiedliwości'' [WIDEO]

Przekształcenie otwartych funduszy emerytalnych w Indywidualne Konta Emerytalne ma nastąpić w styczniu 2020 roku. Decyzja, gdzie przenieść pieniądze, ma należeć do obywateli.

 

Możliwość przeniesienia środków z OFE na Indywidualne Konta Emerytalne lub do ZUS jest wyborem uczciwym - zapewniał we wtorek wicemarszałek Senatu Adam Bielan, odnosząc się do propozycji reformy emerytalnej zaprezentowanej w poniedziałek przez premiera Mateusza Morawieckiego.
 
"Wybór, który przedstawiamy Polakom jest wyborem uczciwym. Z jednej strony prywatne - z możliwością dziedziczenia konta w IKE, a z drugiej stromy jeżeli ktoś woli emeryturę państwową, niektórzy twierdzą pewniejszą, może wybrać ZUS" - mówił we wtorek rano w TOK FM wicemarszałek Adam Bielan (PiS).
 
W poniedziałek rząd przedstawił projekt reformy emerytalnej, która zakłada przeniesienie oszczędności z OFE na Indywidualne Konta Emerytalne (IKE) lub do ZUS. Decyzja, gdzie przenieść pieniądze, ma należeć do obywateli.
 
Bielan przypomniał, że domyślnie środki z OFE trafią do IKE. "Myślę, że w znacznie mniejszej ilości trafią na konta ZUS-u. (...) Natomiast, jeżeli ktoś woli emeryturę ZUS-owską, pewnie tacy posiadacze środków OFE się znajdą, to będzie mógł je przelać" - dodał wicemarszałek.
 
W pierwszej - domyślnej opcji - od zgromadzonych oszczędności pobrana zostanie 15-proc. opłata przekształceniowa. "(Środki - PAP) będą opodatkowane na wejściu natomiast nie będą już opodatkowane na wyjściu. Można też powiedzieć w związku z tym, że nie będa opodatkowane zyski z tego kapitału (...)" - mówił Bielan.
 
W ocenie Bielana środki na IKE są "w znacznie większej mierze" środkami prywatnymi niż obecne środki w OFE. Dodał, że nie ma możliwości wypłacenia tych środków przed ukończeniem 60. roku życia.
 
W poniedziałek rząd przedstawił projekt reformy emerytalnej, która zakłada przeniesienie oszczędności z OFE na Indywidualne Konta Emerytalne lub do ZUS. Decyzja, gdzie przenieść pieniądze, ma należeć do obywateli.
 
Premier Morawiecki, omawiając w poniedziałek projektowane zmiany, przypomniał, że chodzi o oszczędności 15,8 mln obywateli. Pieniądze te - jak zapewniał - będą "w 100 proc. prywatne i dziedziczone tak, jak było to obiecywane 20 lat temu".
 
Plan zakłada, że będzie je można przenieść albo na IKE, albo do ZUS. Jak podkreślił Morawiecki, rząd w swoim modelu, domyślnie, zakłada, że obywatele będą chcieli pozostawić te pieniądze w IKE. Model zakłada - jak podkreślił - że od pieniędzy pozostawianych w IKE pobrana zostanie 15 proc. "opłata przekształceniowa", jako element "zachowania sprawiedliwości". Emerytury z ZUS są opodatkowane, pieniądze wypłacane z IKE po osiągnięciu wieku emerytalnego - nie - przypomniał szef rządu.
 
(PAP)