Pył znad Sahary i nie tylko. Tydzień anomalii pogodowych wywołanych przez zmiany klimatu [WIDEO]

Jak wyjaśnia IMGW, napływowi pyłu sprzyja cyrkulacja atmosferyczna: rozległy wyż nad Europą Wschodnią i rozległy niż nad Europą Zachodnią.
 
"Oba te układy kierują ku nam z południa masy powietrza wypełnione pyłem znad afrykańskiej pustyni. Duża różnica ciśnienia między wspomnianymi układami spowoduje, że napływ powietrza z południa będzie silny, dodatkowo przyczyni się do silnego i porywistego, dochodzącego w porywach do 70 km/h wiatru" - czytamy w komunikacie.
 
Wraz z pyłem z południa napłynie do Polski gorące powietrze zwrotnikowe. W środę termometry w kraju pokażą 24 st., w czwartek 25 st., a w piątek nawet 27 st. W nocy ze środy na czwartek i w kolejnych dniach lokalnie może spaść przelotny deszcz lub wystąpią burze.
 
W sobotę nastąpi ochłodzenie. Wraz z przemieszczającym się frontem chłodnym z zachodu zacznie napływać chłodniejsze powietrze polarne morskie. Wymiana masy powietrza spowoduje koniec obecności pyłów saharyjskich nad Polską.
 
"Ponieważ jest to dość odległy termin, prognozy mogą się jeszcze zmienić, dlatego zachęcamy do śledzenia aktualnych prognoz synoptycznych na stronie pogodynka.pl" - zaznacza IMGW.
 
Instytut przypomina też, że monitorowanie i prognozowanie wędrówki pyłu znad Sahary nie jest zadaniem polskiej służby meteorologicznej - IMGW-PIB.
 
"W Europie zadanie to przypadło specjalnie w tym celu powołanemu konsorcjum, w skład którego wchodzi Hiszpańska Państwowa Agencja Meteorologiczna (AEMET) i Barcelońskie Centrum Superkomputerowe (BSC-CNS). Konsorcjum specjalizuje się w zakresie piasku atmosferycznego i prognozy pyłu. Wytwarza i dystrybuuje prognozy, które można śledzić na stronie https://dust.aemet.es/" - informuje komunikat.
 
Centrum Prognozowania Pyłu w Barcelonie prezentuje prognozy od 10 czerwca 2014 r. Prognozy pyłu umożliwią określenie planów mających na celu złagodzenie poważnych skutków dla życia i mienia spowodowanych wysokim poziomem pyłu zawieszonego.

 

Poświąteczny tydzień przyniesie też inne anomalie pogodowe, jak 30-stopniowy upał i wichury. Gorąco będzie w Polsce od czwartku, z kumulacją w piątek. W stolicy temperatura może sięgnąć aż 29 stopni Celsjusza w cieniu.

 

W weekend się lekko się ochłodzi, wystąpią burze, po czym temperatura gwałtownie spadnie. Na północy naszego kraju w poniedziałek możemy się spodziewać 9 stopni.

 

Opady są dobrą wiadomością, jako że Polskę trawi susza i pożary w lasach wybuchają coraz częściej. Od początku kwietnia było ich aż 1700. Niestety nadchodzące deszcze mogą okazać się tutaj niewystarczające.

 

Źródło: PAP, Superstacja, Fpiec.pl