Seksbiznes kryty przez polityków i ABW? Ukraińcy handlowali kobietami na Podkarpaciu

Seksbiznes kryty przez polityków i ABW? Ukraińcy handlowali kobietami na Podkarpaciu
fot. PAP

O bulwersującej sprawie pisze najnowsze wydanie Rzeczpospolitej. Według dziennikarzy, bracia R. prowadzili swój biznes za milczącą zgodą funkcjonariuszy CBŚ. W zamian mieli być darmowymi klientami agencji towarzyskich. To jednak nie wszystko, wpływy Aleksieja i Jewgenja sięgały zdecydowanie wyżej.

 

Autorzy tekstu wskazują, że obaj bracia przebywali w Polsce od 1998 do 2009 roku. Przebywali w naszym kraju na podstawie karty stałego pobytu. Później udało im się uzyskać polskie obywatelstwo, a opinię w ich sprawie wydawała policja i ABW.

 

To właśnie z ich agencji pochodzić miały nagrania, o których mówił agent CBA Wojciech J.. Nagrani mieli być politycy i biznesmeni, którzy współżyli z nieletnimi kobietami. Według agenta materiały video trafiły na Ukrainę i mogą być wykorzystywane do szantażu.

 

Według informacji "Rzeczpospolitej", międzynarodowy gang sutenerów został rozbity przez tamtejsze organy ścigania. Ofiarami procederu miało paść blisko 250 kobiet. Najczęściej pochodziły z biednych rodzin, a bracia R. "odkupywali" je i zmuszali do prostytucji.

 

Co szokujące, w 2016 roku ABW przeprowadziła nalot na agencja, a mężczyźni otrzymali symboliczne wyroki. Obecnie prowadzą na Podkarpaciu biznes hotelarski.

 

Źródło: Rzeczpospolita / Telewizja Superstacja