Nauczyciele, rolnicy, prawnicy i niepełnosprawni pójdą w marszu Koalicji Europejskiej 18 maja

Nauczyciele, rolnicy, prawnicy i niepełnosprawni pójdą w marszu Koalicji Europejskiej 18 maja
fot.PAP/Grzegorz Michałowski
Organizację "wielkiego europejskiego marszu" w stolicy zapowiedział pod koniec kwietnia na konwencji w Poznaniu lider PO Grzegorz Schetyna. Demonstracja, podobnie jak w ubiegłym roku, ma przejść ulicą Marszałkowską z placu Bankowego na plac Konstytucji. Zgromadzenie zgłoszono na 50 tysięcy uczestników. Wśród nich ma być m.in. wielu znanych aktorów i innych osób publicznych.
 
Majowe marsze (we wcześniejszych latach nazywane najczęściej "Marszami Wolności") Platforma współorganizuje od 2016 roku. Tegoroczna manifestacja wpisze się dodatkowo w kampanię wyborczą Koalicji Europejskiej do PE. Obecni mają być wszyscy liderzy porozumienia: Grzegorz Schetyna (PO), Władysław Kosiniak-Kamysz (PSL), Włodzimierz Czarzasty (SLD), Katarzyna Lubnauer (Nowoczesna) oraz Małgorzata Tracz i Marek Kossakowski z Zielonych.
 
Politycy Platformy Obywatelskiej podkreślają, że marsz ma przede wszystkim pokazać determinację Polaków, by bronić wartości europejskich i polskiego członkostwa w UE.
 
"Chcę, żeby to był wielki marsz. >Polska w Europie< - tak go nazwaliśmy i ci wszyscy, którzy chcą podkreślić, że ważna jest obecność i zaangażowanie nasze w podmiotowość, umocnienie Polski w Europie tam się spotkają 18 maja w Warszawie" - powiedział Schetyna w środę w TVN24.
 
Inni politycy PO podkreślają, że w demonstracji mają wziąć udział przedstawiciele wielu grup społecznych i zawodowych, m.in. nauczyciele, prawnicy, rolnicy i niepełnosprawni. "Ten marsz adresujemy do wielu środowisk; liczymy na to, że będzie to powszechny, szeroki marsz, który pokaże, że Polacy są za Europą i przeciwko pełzającemu polexitowi" - powiedział PAP szef Biura Krajowego Piotr Borys.
 
Dodał, że celem marszu jest obrona wartości europejskich. "Trochę jak w referendum europejskim - ma przywołać ten wielki wybór, bo nadchodzące wybory do Parlamentu Europejskiego będą decydowały o tym, gdzie będziemy" - podkreślił, nawiązując do hasła wyborczego Koalicji Europejskiej w majowych eurowyborach - "Polska. Wielki Wybór".
 
Według Mariusza Witczaka (PO), demonstracja ma być też wyrazem sprzeciwu wobec "opresyjnej władzy" Prawa i Sprawiedliwości. "Władzy, która wyprowadza kobietę o godz. 7 rano kobietę, bo artystycznie przystroiła Matkę Boską" - powiedział poseł Platformy. Odniósł się tak do poniedziałkowego zatrzymania działaczki Elżbiety Podleśnej, której prokuratura postawiła zarzut profanacji wizerunku Matki Bożej Częstochowskiej.
 
W marszu mają wziąć udział m.in. działacze PO, PSL, SLD, Nowoczesnej, Zielonych, Komitetu Obrony Demokracji, Inicjatywy "Wolne Sądy", a także związkowcy z ZNP.
 
Na placach: Bankowym i Konstytucji ustawione zostaną sceny, na których wystąpią m.in. liderzy Koalicji Europejskiej, samorządowcy oraz aktorzy.
 
We wtorek PO udostępniła w mediach społecznościowych spot zachęcający do udziału w marszu "Polska w Europie", w którym wystąpili aktorzy: Grażyna Wolszczak, Cezary Żak i Krzysztof Malajkat. "Nie chcę wyjść z Europy, nie zgadzam się na to. Chcę pozostać w Unii, bo tu jest nasze miejsce. Dlatego idę na marsz 18 maja razem z wami" - mówi w spocie aktor Cezary Żak.
 
Wybory do Parlamentu Europejskiego odbędą się 26 maja; Polacy wybiorą w nich 52 eurodeputowanych. 
 
(PAP)