Większa obecność wojsk USA w Polsce to już tylko kwestia czasu? MON komentuje

Większa obecność wojsk USA w Polsce to już tylko kwestia czasu? MON komentuje

Oświadczenie wydano po kolejnej turze rozmów, które odbyły się w piątek w Waszyngtonie.

 

"Podsekretarz stanu w Ministerstwie Obrony Narodowej RP Tomasz Szatkowski i podsekretarz stanu ds. politycznych w Departamencie Obrony USA John C. Rood po spotkaniu 10 maja w Pentagonie we wspólnym oświadczeniu zapewnili, że Departament Obrony USA i Ministerstwo Obrony Narodowej RP poczyniły duże postępy w rozmowach wzmocnienia amerykańskiej obecności w Polsce" - głosi oświadczenie cytowane przez MON.

 

Szatkowski i Rood spotkali się w ramach trwających konsultacji, które mają na celu "analizę opcji wzmocnienia bezpieczeństwa wschodniej flanki NATO poprzez zwiększoną, trwałą oraz wspartą przez polski rząd obecność sił zbrojnych USA na terytorium RP".

 

Obie strony zadeklarowały, że rozmowy będą kontynuowane.

 

We wspólnym oświadczeniu zaznaczono, że "spotkanie w Pentagonie ukazuje tylko niewielką część silnych i długotrwałych dwustronnych stosunków obronnych opartych na promowaniu bezpieczeństwa i dobrobytu Polski, Stanów Zjednoczonych oraz całego regionu". "Głębsze, polegające na wzajemnej współpracy, partnerstwo Polski i Stanów Zjednoczonych, ma kluczowe znaczenie dla sprostania obecnym zagrożeniom i wyzwaniom w dziedzinie bezpieczeństwa" - głosi oświadczenie.

 

"Jest to przykład transatlantyckiej solidarności w praktyce: Europejczycy i Amerykanie pracują jako jedność dla naszego wspólnego bezpieczeństwa" - oświadczyli Szatkowski i Rood.

 

Zwiększenie liczebności amerykańskich wojsk w Polsce ma być tematem rozmów szefa MON Mariusza Błaszczaka podczas jego czerwcowej wizyty w USA. "Zwiększona obecność wojsk USA to dobry deal zarówno dla Polski, Stanów Zjednoczonych, jak i całego NATO. Wkrótce spodziewamy się dobrych informacji w tej sprawie. Grupa robocza cały czas pracuje, niebawem osobiście wybieram się do USA, by dopiąć ostatnie szczegóły" - napisał ostatnio Błaszczak na Twitterze.

 

Polska zabiega o zwiększenie amerykańskiej obecności wojskowej, polegającej od kilku lat na rotacji bez przerw między kolejnymi zmianami. Pod koniec września ub. r. w Waszyngtonie prezydent Andrzej Duda wyraził nadzieję na wspólną budowę bazy, która mogłaby nosić nazwę "Fort Trump".

 

Po aneksji przez Rosję Krymu w 2014 r. Stany Zjednoczone wystąpiły z inicjatywą zwiększenia obecności w Europie, intensyfikując ćwiczenia w krajach sojuszniczych i rozmieszczając wojska także w tych regionach, gdzie wcześniej nie stacjonowały. W ramach operacji Atlantic Resolve amerykańska pancerna brygadowa grupa stacjonuje w jednostkach w Żaganiu, Świętoszowie, Skwierzynie i Bolesławcu, zmieniając się co dziewięć miesięcy.

 

Amerykanie są także państwem ramowym - dowodzą i kontrybuują większość sił - wielonarodowej batalionowej grupy bojowej NATO w Orzyszu, jednej z czterech rozmieszczonych przez Sojusz jako siły wysuniętej wzmocnionej obecności (eFP) w Polsce i krajach bałtyckich. Polska wydzieliła siły do batalionu na Łotwie u do wzmacniających południową część wschodniej flanki sił dopasowanej wysuniętej obecności (tFP) w Rumunii.

 

(PAP)