Biedroń: Przyszedł czas, żeby to społeczeństwo rozgrzeszyło Kościół z jego grzechów

Biedroń: Przyszedł czas, żeby to społeczeństwo rozgrzeszyło Kościół z jego grzechów
fot. PAP

W sobotę odbyła się premiera filmu dokumentalnego "Tylko nie mów nikomu" Tomasza Sekielskiego. Przedstawiono w nim przypadki wykorzystywania seksualnego małoletnich przez osoby duchowne. W produkcji pojawiła się m.in. historia dotycząca byłego kustosza sanktuarium Matki Bożej Licheńskiej.

 

W nocy z poniedziałku na wtorek białym materiałem zasłonięty został pomnik stojący przy sanktuarium. Monument przedstawia Jana Pawła II, który z rąk klęczącego ks. Eugeniusza Makulskiego otrzymuje makietę świątyni. Poświęcenie i odsłonięcie pomnika odbyło się w 1999 r.

We wtorek przed zasłoniętym pomnikiem byłego kustosza odbyła się konferencja prasowa Roberta Biedronia. Lider Wiosny podkreślił w trakcie spotkania z mediami, że "przyszedł najwyższy czas, żeby z grzechów Kościoła to społeczeństwo rozgrzeszyło Kościół”.

 

"Do tej pory to Kościół spowiadał nas, społeczeństwo. Przyszła pora na to, żebyśmy to my jako społeczeństwo rozgrzeszyli Kościół" – wskazał.

 

Biedroń zasugerował, że pomnik został zasłonięty najprawdopodobniej dlatego, że w nocy umieszczono na nim napis wskazujący, że ks. Makulski jest jednym z przestępców seksualnych.

 

"Nie może być tak, jak mamy dzisiaj w Polsce, że po filmie braci Sekielskich policja jest bezczynna. Kiedy trzeba było przyjść o szóstej rano do domu bohatera Solidarności Frasyniuka – policja była na wezwanie ministra. Kiedy trzeba było zapukać do drzwi działaczki społecznej Elżbiety Podleśnej – policja była w gotowości. Kiedy dzisiaj trzeba, po tym jak wiemy, że doszło do tych strasznych, obrzydliwych rzeczy pokazanych w filmie, policja nie reaguje" – mówił Biedroń.

 

"Dzisiaj pan minister Brudziński powinien zrobić wszystko żeby to wyjaśnić. Mija trzecia doba od pokazu tego filmu. Od trzech dni wiemy, kto powinien zostać zatrzymany. Wiemy, że Kościół katolicki od wieków potrafił mataczyć w takich sprawach. Od wielu lat ukrywał przestępców w sutannach. I dzisiaj policja powinna reagować na takie sytuacje. Powinna o szóstej rano zapukać do każdej diecezji, do każdej kurii, gdzie są osoby podejrzane. Zatrzymać te osoby i zabezpieczyć dokumenty. Tak się niestety nie dzieje" – dodał.

 

Biedroń wskazał, że Wiosna zrobi wszystko, aby "przypominać rządzącym dzisiaj, że ponoszą współodpowiedzialność za brak reakcji w sprawie tych wszystkich przestępstw”.

 

"Dzisiaj państwo musi stanąć mocno i wyraźnie po stronie ofiar, a nie po stronie przestępców. Państwo musi zacząć reagować ze względu na bezpieczeństwo dzieci. Ze względu na to, że dzisiaj nadal dzieci są narażone w szkołach, w kościołach na to, że mogą mieć do czynienia z ludźmi, którzy przez lata ukrywali przestępców. Którzy sami byli przestępcami. Państwo nie może być silne wobec słabych, a słabe wobec silnych" – powiedział.

 

(PAP)