''Koniec z bałwochwalstwem. Zobaczycie te wilki w koloratkach!'' Trudno uwierzyć, czyje to słowa

"Koniec z bałwochwalstwem. Zobaczycie te wilki w koloratkach - od zwykłych księży po biskupów. Zobaczycie po prostu ludzi zepsutych". Ten duchowny zareagował publicznie na film braci Sekielskich w sposób przekraczający nawet społeczne oczekiwania.

 

Odnosząc się wprost do dokumentu "Tylko nie mów nikomu" ksiądz powiedział do wiernych: "Niektórych księży i biskupów to nie obchodzi, bo oni myślą o masach. Oni myślą o sobie. Oni myślą, że jak w spokoju dotrwają do emerytury, to im się coś uda. Nie. Sąd przyszedł już nad nimi. Od wczoraj. Od wczoraj nie będą mieli spokoju."

 

Do jakiego rozszczepienia w czyimś życiu musi dojść, żeby można było to robić i udawać, że to jest wyolbrzymiony problem, że to jest atak na Kościół? A kto te dzieci zranił? Kto jak nie księża? Pod auspicjami swoich przełożonych. Jak można mówić, że to jest atak na Kościół? - pytał z ambony dramatycznie ks. Prusak.

 

Jak można słuchać biskupów, którzy potrafią kłamać do samego końca? Którzy lekceważą głosy tych zranionych i tych, którzy się o nich troszczą i mówią jedno, choć wszyscy inni wiedzą swoje. I potrafią nas pouczać, potrafią wskazywać przeciwników i wrogów gdzieś indziej, tylko nie w swoich szeregach. Zresztą sami ich reprezentują. - kontynuował kapłan.

 

Jak można doprowadzić do tego, do czego doprowadzają niestety polscy biskupi, że zaczynamy mieć Kościół w Polsce dwóch Kościołów: Kościół Episkopatu i nas? Przecież to, jeżeli nie doprowadzi do wewnętrznej schizmy, już nią jest. - powiedział też duchowny.

 

- To, czego musimy się uczyć, to jest to, że najgorszym wrogiem Kościoła jest jego klerykalizm. To są księża, którzy myślą, że są powołani dla samych siebie i że mogą z Kościoła uczynić kastę. I macie na tym filmie kilka fragmentów tego, jak ona wygląda. Ale to są także wierni, którzy tak zaufali księżom, jakby mieli ufać Bogu. A Jezus nigdzie tak nie powiedział.

 

Na Facebooku ksiądz Jacek Prusak napisał z kolei:

 

„ >Tylko nie mów nikomu< nie pozostawia złudzeń, że:

 

1. Polski Kościół wprowadza „z bólem” wytyczne Watykanu, ale nie prowadzi to do zmiany mentalności hierarchów i duchownych.

 

2. Najbardziej antykościelni są biskupi i księża, którzy z Kościoła uczynili kastę chroniącą własne przywileje, i do dzisiaj czerpią korzyści z „bycia u władzy”.

 

3. Obsesyjne skupienie się na „cywilizacji śmierci” poza Kościołem zamknęło oczy na dostrzeżenie jej w Kościele.

 

4. Mamy manię stawiania pomników pseudobohaterom, bo zaślepieni jesteśmy katolicyzmem kulturowym.

 

5. Dopóki w polskim Kościele nie zostanie powołana mieszana (duchowno-świecka) Komisja do badania nadużyć ze strony duchownych nie dojdzie do strukturalnej zmiany w stosowaniu mechanizmów zapobiegania przestępstwom i ochrony ofiar.

 

6. Nie wiem, kiedy polscy biskupi odzyskają autorytet moralny, wiem, że w przypadku jednego z nich, który jest „bohaterem” tego dokumentu – to nie powinno nigdy nastąpić.

 

7. Jak daleko polski Kościół jest od reformy jakiej spodziewa się po Nim obecny papież chyba nie można było pokazać „w lepszy” sposób.

 

8. To nie głos biskupów tylko ofiar jest głosem Boga!

 

9. Jest mi wstyd i żal, że w taki sposób wciąż traktuje się ofiary w Kościele”.

 

Źródło: Oko.press