Awantura w sejmie podczas debaty nt. pedofilii. Wicemarszałek Mazurek uciszała posłanki [WIDEO]

W środę 15 maja po południu Sejm zajął się rządowym projektem nowelizacji Kodeksu karnego, który przewiduje zaostrzenie kar między innymi za przestępstwa związane z pedofilią.

 

Posłanka Teraz! rozwinęła na sejmowej mównicy wraz z Krzysztofem Mieszkowskim z Nowoczesnej transparent z tak zwaną mapą pedofilii w Kościele. Mówiła między innymi:"Patrzę z zażenowaniem szczególnie na polityków PiS, którzy tylko dlatego, że jest kampania wyborcza, próbują wykorzystać cierpienie ofiar molestowania przez księży; gdyby ta troska była szczera, reakcja byłaby wcześniej."

 

- Ta debata nie powinna być o karach, a o oczyszczeniu Kościoła z tego wszystkiego złego, co daje dzieciom - kontynuowała Scheuring-Wielgus. Wyraziła również nadzieję, że "w tym Sejmie, czy w następnym, Kościół w końcu zostanie rozliczony".

 

- Pani poseł, czas happeningu się skończył - upomniała ją prowadząca obrady Beata Mazurek.

 

- A inne grupy zawodowe też liczycie? - zapytała Dorota Arciszewska-Mielewczyk (PiS).

 

- Niech pani się nie kompromituje - odpowiedziała jej Scheuring-Wielgus.

 

Obie posłanki wdały się w głośną dyskusję, interweniować musiała wicemarszałek i rzeczniczka PiS Beata Mazurek, która próbowała uciszyć parlamentarzystki.

 

- Proszę o opuszczenie mównicy, zakłóca pani obrady Sejmu - powiedziała Mazurek w kierunku Scheuring-Wielgus. - Dorota! - krzyknęła z kolei do Arciszewskiej-Mielewczyk, aby przerwać dyskusję.

 

"Gdyby rzeczywiście kierowała wami jakakolwiek troska, to byłaby reakcja ze strony PiS gdy np. Jacek Saryusz-Wolski powiedział, że pedofilia w Kościele to problem wydumany. Byłaby reakcja z waszej strony, gdybyście zareagowali na to, co powiedział Ryszard Terlecki, że to jest tylko i wyłącznie film atakujący Kościół. (Byłaby reakcja) gdyby ktokolwiek z was był podczas konferencji w Sejmie, na której ofiary opowiadały swoje traumatyczne przeżycia" - powiedziała też posłanka koła Teraz!, zwracając się do posłów PiS.

 

Zaznaczyła, że w Sejmie były już cztery takie konferencje, w latach 2018-2019. "Gdzie byliście, jak 21-letni Dariusz płakał tutaj, w murach Sejmu, opowiadając o swojej traumie? Gdzie byliście gdy Mariusz, 27 -letni, opowiadał o swojej traumie dziesięcioletniego gwałcenia, gdzie byliście? Gdyby rzeczywiście była w was troska, byłaby i reakcja" - dodała Scheuring-Wielgus.

 

Pytała też posłów, gdzie byli, gdy na ulicach Warszawy i innych miast były organizowane demonstracje w obronie ofiar pedofilii, czy wtedy gdy prowadzono zbiórkę na film braci Sekielskich, czy też wtedy, gdy upubliczniono raport fundacji "Nie lękajcie się". Pytała, kto z posłów wtedy zareagował. "Zero reakcji, nie macie żadnego moralnego prawa, by wypowiadać się na temat pedofilii. I wiecie, dlaczego tego nie robicie? Bo boicie się, że urazicie jakiegoś biskupa. Zamiast klęczeć przed biskupami powinniście wszyscy jak jeden mąż, uklęknąć przed ofiarami księży pedofili i błagać o wybaczenie, że nic z tym nie robiliście przez lata i nic nie robicie, że całujecie biskupów w ręce, ale nie robić nic dla ofiar i gwałconych dzieci" - oświadczyła Scheuring-Wielgus.

 

Według niej, gdyby rzeczywiście w posłach "znalazła się jakakolwiek skrucha", to w poniedziałek zostanie sprawdzony, bo wtedy w Sejmie odbędzie się piąta konferencja fundacji "Nie lękajcie się" i na niej zostaną przedstawione założenia projektu utworzenia świeckiej komisji, do której mają być zaproszeni eksperci, adwokaci, prawnicy i ofiary. Posłanka podkreśliła, że ci, którzy rzeczywiście są przejęci losem ofiar i chcą, by one odzyskały swoją godność, powinni poprzeć ten obywatelski projekt.

 

"Bo tylko i wyłącznie obywatele, Polski i Polacy mają siłę w sobie, by sprzeciwić się temu demonowi, który wychodzi teraz z Kościoła" - zaznaczyła. Dodała, że nie jest prawdą, że dopiero film Sekielskich pokazał prawdę o pedofilii w Kościele, bo od kilku lat mówią o tym głośno ofiary takich przestępstw.

 

Źródło: Polsatnews.pl, PAP