''Zróbmy sobie raj''. 15. Marsz Równości przejdzie ulicami Krakowa

''Zróbmy sobie raj''. 15. Marsz Równości przejdzie ulicami Krakowa
fot. PAP

"Tegoroczny Marsz Równości idzie pod hasłem +Zróbmy sobie raj+. Zależy nam na tym, żeby pokazać, że to od nas samych zależy nasza przyszłość, że musimy się zaangażować, sami ułożyć sobie miasto i ten kraj po swojemu" - powiedział prezes stowarzyszenia Queerowy Maj Artur Maciejewski, podczas czwartkowej konferencji prasowej w Krakowie.

 

Jak dodał, organizatorom akcji zależy na wdrożeniu postulatów Marszu, wśród których znajdują się: równość małżeńska, prawo do adopcji dzieci, ochrona przed dyskryminacją i mową nienawiści, refundacja tranzycji oraz edukacja seksualna w szkołach.

 

Tegoroczna akcja rozpocznie się o godz. 15 pod Muzeum Narodowym w Krakowie, a następnie Marsz przejdzie ulicami miasta. Jak zapowiedziano, w jego trakcie głos zabiorą politycy. Wydarzeniem towarzyszącym będzie Festiwal Queerowy Maj, który potrwa od 16 do 26 maja.

 

Organizatorzy wydarzenia do wzięcia w nim udziału zapraszają także mieszkańców miasta, niezwiązanych ze społecznością LGBT. "Co roku robimy Marsz i festiwal także po to, żeby zaprosić lokalną społeczność, nie tylko LGBT, do tego, by do nas dołączyła. To dwa szczególne dla nas tygodnie w roku, i jeden szczególny dzień marszowy, w trakcie którego miasto jest nasze" - podkreślił Magda Dropek z Fundacji Równość.org.pl. "Będziemy bardzo widzialni, jesteśmy głośni i głośne. W tym roku liczymy na dużą frekwencję" - zapowiedziała.

 

"Wierzymy w to, że Kraków jest miastem przyjaznym, otwartym. Nasz Marsz i nasze wydarzenia mają być też dowodem na to, że także tutaj, w tym regionie, to znaczy w Małopolsce, w Krakowie jest miejsce dla społeczności LGBT" - dodała Dropek.

 

Z kolei prezes stowarzyszenia Queerowy Maj przypomniał, że Marsz Równości organizowany jest w okolicy światowego Międzynarodowego Dnia Przeciw Homofobii, Transfobii i Bifobii, a także z okazji wykreślenia przez Światową Organizację Zdrowia homoseksualizmu z listy chorób.

 

"Marsz Równości organizujemy także po to, żeby pokazać, że jesteśmy silną, widoczną grupą, która potrafi i będzie walczyć o swoje prawa, mimo naporu, jakiego od wielu lat, szczególnie obecnie, doświadczamy" - podkreślił Maciejewski.

 

Prezes Queerow'ego Maja zwrócił również uwagę na padające słowa i wykonywane gesty w przestrzeni publicznej, które dotyczą społeczności LGBT. "To są gesty, które zmieniają społeczeństwo, to są słowa, które sprawiają, że zwyczajny człowiek może myśleć, że wolno dyskryminować. Nie, uważamy, że każdy z nas powinien być wolny od dyskryminacji, od przemocy" - podkreślił. Jak dodał, "każdy z nas powinien mieć prawo do ochrony i prawo do tego, żeby żyć po swojemu, w taki sposób, w jaki chce, jeśli tylko nie zagraża nikomu innemu".

 

Pytany z kolei o kontrmarsze, które co roku odbywają się przy okazji tego wydarzenia, podkreślił, że zwykle zapowiedzianych wydarzeń akcji więcej, niż tych, które ostatecznie się odbywają. "W Krakowie zostało zgłoszonych kilkanaście. Jednak prawdopodobnie odbędzie się tylko jedno, na Rynku. Jak się do tego odnosimy? Ludzie sami ocenią, która strona jest lepsza: czy ta, która krzyczy i nawołuje do nienawiści, czy ta, która bawi się, tańczy i jest kolorowa" - zaznaczył Maciejewski.

 

(PAP)