Dziwne zachowanie Norwegii. Nie będzie Europejskiego Nakazu Aresztowania dla Rafała Gawła

Dziwne zachowanie Norwegii. Nie będzie Europejskiego Nakazu Aresztowania dla Rafała Gawła
Foto: PAP/Leszek Szymański

Gaweł wraz z innymi osobami oskarżony był m.in. o oszustwa związane z prowadzoną działalnością. Jego stowarzyszenie, które w statutowej działalności miało szerzenie kultury i działania na rzecz mniejszości narodowych, prowadziło Teatr TrzyRzecze i Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych.

 

Portal przypomniał, że "Rafał Gaweł został skazany na dwa lata więzienia za wyłudzenia i oszustwa. Pokrzywdzonymi byli właściciele firm, z którymi Gaweł robił interesy, bank (220 tys. zł) czy Fundacja im. Stefana Batorego (107 tys. zł), z której wyłudził dotację na założenie Ośrodka".

 

W pierwszej instancji wobec Rafała Gawła (zgodził się na podawanie w tej sprawie przez media jego danych i wizerunku) zapadł wyrok 4 lat więzienia. Na początku stycznia Sąd Apelacyjny w Białymstoku obniżył karę do dwóch lat pozbawienia wolności. Wyrok jest prawomocny.

 

Jak czytamy na portalu, "Prokuratura Okręgowa w Białymstoku wnioskowała w marcu o Europejski Nakaz Aresztowania dla Rafała Gawła, który zbiegł przed karą więzienia do Norwegii".

 

"Działacz poprosił tamtejsze władze o udzieleniu mu azylu politycznego – jak twierdził, miał być prześladowany przez polski rząd. Jak ustalił wtedy portal DoRzeczy.pl, Sąd Okręgowy nie wyznaczył wtedy rozprawy, na której mogłaby zapaść decyzja o wydaniu ENA (lub odrzuceniu wniosku)" - czytamy dalej.

 

"Najnowsze ustalenia wskazują, że sprawa stała się bardziej skomplikowana, gdyż założyciel Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych uzyskał norweskie obywatelstwo" - pisze DoRzeczy.pl.

 

"Norwegia nie jest członkiem Unii Europejskiej i nie mamy z nią żadnego szczególnego porozumienia, które pozwalałoby stosować Europejski Nakaz Aresztowania. Dlatego ten nakaz nie będzie mógł być wydany w sytuacji, gdy Sąd Okręgowy w Białymstoku będzie miał potwierdzoną informację, że skazany przebywa poza terytorium UE" – powiedział w rozmowie z portalem Łukasz Piebiak, podsekretarz stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości.

 

Podkreślił także, że zlecił rozpoznanie stanu tej sprawy w związku z tym, że pomimo prawomocnego wyroku skazany nie odbywa orzeczonej kary pozbawienia wolności.

 

(PAP)