13-letnia dziewczyna na samotnym strajku klimatycznym pod polskim Sejmem

20 czerwca Unia musiała odrzucić projekt porozumienia klimatycznego z powodu oporu kilku krajów członkowskich, w tym Polski i Węgier. 

 

"Niestety fiasko rozmów oznacza, że niektórych decydentów interesuje tylko krótkotrwały interes polityczny i wyborcze słupki, a nie nasza przyszłość. Dalej ulegają naciskom lobby przemysłu węglowego i innych paliw kopalnych zamiast dokonać niezbędnej sprawiedliwej transformacji i przestawienia gospodarki i energetyki na zielone tory. Taka polityka zapewni nam tylko jedno – piekło na ziemi" - ocenił ekspert Koalicji Klimatycznej Krzysztof Jędrzejewski.

 

 

Inga, uczennica szkoły w Milanówku, pierwszy dzień wakacji spędziła właśnie pod polskim parlamentem. - Boję się o swoją przyszłość. O to, że w naszym klimacie będzie coraz więcej nieprzewidywalnych zjawisk, ale także martwię się o to, że inne rejony świata staną się niezdatne do zamieszkania: czy będziemy w stanie pomóc osobom, które tam żyją? Boję się o uchodźców klimatycznych. Jeszcze jest czas, by działać, ale działania trzeba zacząć teraz, już. Politycy muszą mieć tego świadomość. - powiedziała nastolatka portalowi Noizz.pl.

 

- Politycy nic nie robią sobie z alarmów naukowców. Nie przeraża ich wizja zmian klimatu, nie myślą o tym, jaki wpływ na Ziemię ma spalanie paliw kopalnych. Nie myślą o przyszłości młodych ludzi. Dużo rozmawiam z mamą o zmianach klimatycznych na świecie i przeraża mnie, że szkoła nie poświęca temu tematowi żadnych zajęć. W moich podręcznikach nie ma słowa o tym, że klimat się zmienia. Wzorem dla mnie jest Greta, która na początku była sama, a teraz wiele osób na całym świecie idzie jej drogą i angażuje się w temat ekologii. - dodaje Inga.

 

 - Zależy mi, żeby Inga miała świadomość, że klimat się zmienia i żeby podejmowała mądre decyzje, ale też z drugiej strony boję się, żeby nie popadła w depresję z tego powodu. Dlatego chcę jej pokazać, że możemy coś zrobić, że nie musimy stać bezczynnie i patrzeć, jak świat pogłębia się w chaosie. - powiedziała portalowi mama młodej ekolożki.

 

Greta Thunberg zrobiła na córce wielkie wrażenie. Imponuje jej, tym bardziej, że obie są bardzo nieśmiałe i wycofane. To, że Greta przełamała swój strach, dodało Indze odwagi. Dzisiejsza akcja to w 100 procentach jej inicjatywa, Inga bała mi się nawet o tym powiedzieć z obawy, jak zareaguję. Myślała, że z troski o nią powiem "nie". Ale ja jestem bardzo z niej dumna i jak najbardziej ją popieram. - dodaje dumna mama.

 

- Rozmawiamy o tym, co dzieje się z klimatem z kolegami w szkole, ale są wakacje i pewnie niewielu osobom będzie się chciało ze mną strajkować. Ale to nic, bo mi się chce. Będę tu przychodzić w każdy piątek do końca lipca, aż do sejmowych wakacji - mówi 13-latka. - Byłoby fajnie, gdyby przyszli pod Sejm albo zaczęli swoje inicjatywy. Bo jednostkowych wybory są ważne, ale nie uda się powstrzymać zmian klimatu bez działań systemowych. Byłoby dobrze, gdyby politycy wyszli do mnie porozmawiać. - dodaje.

 

Źródło: Noizz.pl