Będziemy mieć banknot o nominale 800 zł, a na nim kontrowersyjną postać?

Będziemy mieć banknot o nominale 800 zł, a na nim kontrowersyjną postać?
Wikimedia Commons

"Maria Konopnicka wraz z mężem wychowała dzieci ośmioro. Być może nawet chcąc uczcić jej pamięć i oddać twórczyni słów >Roty< należny hołd można by wprowadzić do obiegu banknot 800 złotowy z wizerunkiem Konopnickiej" - stwierdził ekonomista. Ma to być nawiązanie do nowej polityki fiskalnej wspierającej młodych i rodziny – w tym do zerowego PIT dla młodych.

 

Jednak prawda historyczna bardzo różni się od kulturowego mitu. Konopnicka była zagorzałą antyklerykałką ("O, zgnilizna sama te klechy!", pisała w liście do córki), a jej metody wychowawcze były kontrowersyjne: szóstkę swoich dzieci podzieliła na dobre i złe. Najstarszą córkę zmuszała do matkowania młodszemu rodzeństwu. Innej w końcu się wyrzekła, uznając za niepoczytalną. W wieku 48 lat opuściła męża, by związać się z 28-letnią malarką, która nazywała "Pietrkiem". Mieszkały wspólnie ponad 20 lat.

 

Znawca tematu, Krzysztof Tomasik, mówi, że autorka "Roty" była najprawdopodobniej biseksualna. Z Marią Dulębianką spędziła ostatnie dwie dekady życia w dworku podarowanym jej przez wdzięczny naród polski - w Żarnowcu. Malarka  miała tam swoją pracownię. 

 

"Spotykała się z atakami ze strony środowisk katolickich. Popierała postulaty feministek, kiedy prawo wyborcze i możliwość studiowania dla kobiet były bardzo kontrowersyjne - tak jak dziś w Polsce aborcja i in vitro. Na koniec pojawiły się kontrowersje wokół jej pogrzebu - odwołano mowę biskupa." - wyjaśnia Tomasik.

 

"II wojnę światową przeżyła tylko jedna córka Konopnickiej, Zofia. Mamy świadectwa, że jeszcze w latach 50., kiedy wizytowano dworek w Żarnowcu, można było spotkać Zofię siedzącą przy kominku. Czytała listy, a te, które uznała za niewygodne i niepasujące do wizerunku matki, po prostu wrzucała do ognia."- dodaje badacz literatury.

 

Wiele listów kierowanych do ukochanej pisarka kończyła zresztą zwrotem "zniszcz ten list".

 


fot. Archiwum Polona, Biblioteka Narodowa/CC

 

Członek Rady Polityki Pieniężnej raczej nie zna prawdziwej biografii Konopnickiej, skoro mianuje ją patronką polskich rodzin. Już wcześniej Eryk Łon znany był zresztą ze śmiałych pomysłów. Przekonywał m.in do nacjonalizacji banków czy do wejścia Narodowego Banku Polskiego na giełdę. 

 

Łon ma swoistą obsesję na punkcie rodziny: "dzięki takim działaniom [jak obniżenie podatku PIT dla młodych] nasi młodzi rodacy będą prawdopodobnie bardziej skłonni pozostać w Polsce i tu zakładać rodziny. Warto zauważyć, że także nowa szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen kładła w swoim życiu nacisk na dzietność.Wedle doniesień prasowych wraz z mężem wychowała dotychczas siedmioro dzieci." - stwierdził niedawno. 

 

Źródło: Onet.pl, Businessinsider.pl, Money.pl