Zakatowany szop. Był atrakcją Olsztyna, zabili go letnicy [WIDEO]

Szop Edward był ciekawski i spragniony kontaktu z ludźmi. W końcu od lat mieszkał w mieście i stanowił wizytówkę Olsztyna. Ze swoją właścicielką pojawiał się w różnych placówkach opiekuńczych i edukacyjnych, a także uczestniczył w akcjach ekologicznych.

 

Tym razem szop przeszedł zaledwie trzysta metrów do pobliskiego domku letniskowego. Nad ranem już nie żył. Na posesji, na której został znaleziony, wypoczywało kilka rodzin. Byli tam dorośli z dziećmi. Tłumaczyli, że dzieci przestraszyły się szopa, więc... zamknęli go w beczce.

 

Z relacji policjantów wynika, że szop znajdował się w dziurze w ziemi przykrytą drewnianą paletą. Początkowo wszystko wskazywało na to, że szop się udusił w dziurze, do której go wrzucono, ale wyniki sekcji zwłok zwierzęcia wskazują na to, że zwierzę zostało zakatowane na śmierć.

 

Prokuratorzy badają czy i kto skatował zwierzę. Za znęcanie się nad zwierzętami grozi do 3 lat więzienia, a ze szczególnym okrucieństwem, jak w tym wypadku, nawet pięć.