Naczelnik TOPR: "Szanse na przeżycie grotołazów są minimalne"

Naczelnik TOPR: Szanse na przeżycie grotołazów są minimalne
fot. PAP

"Zdajemy sobie jednak sprawę, że ryzyko głębokiej hipotermii w tych warunkach jest absolutnie realne. Z historii znamy takie przypadki. Sam fakt, że grotołazi znaleźli się w tym miejscu oznacza, że są na pewno wykwalifikowanymi speleologami i mają fizyczne warunki, które im umożliwiły dotarcie w ten ekstremalny teren" – powiedział naczelnik.

 

Jak dodał, eksploracja jaskini w tym miejscu jest ekstremalnie trudna i niewiele osób, które zajmują się taternictwem jaskiniowym jest w stanie tam dotrzeć.

 

"Z punktu widzenia sportowego, jest to bardzo ambitne zadanie. Takie wyczyny możemy porównać do tego, co dzieje się w górach najwyższych. Eksploratorzy jaskiń zdają sobie sprawę z ryzyka" – wyjaśnił.

 

Dodał, że jeżeli nie pojawią się jakieś ekstremalne przeszkody, które nie pozwoliłyby na kontynuowanie akcji, ratownicy będą nadal drążyć tunel i wysadzać skały, aż do momentu odnalezienia grotołazów. W gotowości jest już cała grupa, która zajmuje się transportem poszkodowanych na powierzchnię.

 

Dwaj poszukiwani grotołazi weszli do Jaskini Wielkiej Śnieżnej w Tatrach wraz z czterema towarzyszami w czwartek. Dwóch z nich zostało odciętych przez wodę, która zalała część korytarza w tzw. Przemkowych Partiach. Ostatni kontakt głosowy ze swoimi towarzyszami poszukiwani mieli w sobotę około godz. 2 w nocy. Ratownicy zostali powiadomieni o kłopotach w sobotę późnym popołudniem.

 

(PAP)