Szokujące słowa ks. Isakowicza-Zaleskiego: Homoseksualna mafia w polskim Kościele!

Szokujące słowa ks. Isakowicza-Zaleskiego: Homoseksualna mafia w polskim Kościele!
PAP/Waldemar Deska

Duchowny jest przekonany, iż obecnie w kościele występuje lobby homoseksualne, a w polskich seminariach, pomimo oficjalnych zakazów, przyjmowane są osoby określające się jako geje.

 

Niektórzy księża biskupi publicznie mówili, że takiego homolobby nie ma w ogóle. Między innymi jedną z osób, która bardzo źle przyjęła te opinie, był ówczesny Sekretarz Episkopatu Polski, a obecny arcybiskup gnieźnieński i Prymas Polski Wojciech Polak, który wyraźnie mówił, że nic takiego nie ma. No to dzisiaj, po sześciu latach, jednak musimy do tej sprawy wrócić i powiedzieć, że jednak to homolobby jest. To znaczy: są osoby w Kościele (także na wysokich stanowiskach), które tworzą „furtki” do tego, żeby nie tylko przyjmować homoseksualnych kleryków, ale równocześnie omijać wszystkie procedury papieskie w tym zakresie - komentował ks. Isakowicz-Zaleski w rozmowie z portalem Fronda.pl

 

Biskup jest homoseksualistą. On mianuje rektora Seminarium, który ma podobne skłonności. I ten rektor – za cichą zgodą właśnie swojego przełożonego - przyjmuje kleryków [homoseksualistów]. Wprowadza więc - można to nazwać – „konia trojańskiego” do danej diecezji. Ale już mieliśmy taki przypadek niedawno, z diecezją sosnowiecką, gdzie wybuchł skandal na tle homoseksualnym, dotyczący rektora tego Seminarium. Seminarium de facto zostało zlikwidowane, bo zostało przeniesione do Częstochowy, i wcielone do tamtejszego Seminarium. I nikt nie wyciągnął żadnych konsekwencji. Dalej ta sprawa jest niewyjaśniona. A skutek jest taki, że już drugi rok nie ma żadnych powołań do diecezji sosnowieckiej. I myślę, że to przede wszystkim pokazuje, jak wielką tragedią, jest tolerowanie tych sytuacji - dodał.

 

Według księdza, obecną sytuację można określić wprost jako - mafia homoseksualna w Kościele i problem nie dotyczy wyłącznie Polski, ale także wychodzi poza nasz kraj i sięga, aż do Watykanu.

 

Dzisiaj możemy powiedzieć, że to jest taka mafia, która jest bardzo zwarta w swoich szeregach, która promuje kolejne osoby, i dzięki której niektórzy robią zawrotne kariery. Ale takie przypadki już mieliśmy! Choćby z byłym księdzem Krzysztofem Charamsą, który już jako kleryk na drugim roku pojechał do Rzymu. Tam zrobił błyskawiczną karierę. A więc ktoś go promował, ktoś mu pomagał, ktoś mu „przecierał te wszystkie ścieżki”. No i później ogłosił się gejem. Co więcej, pracował w Kongregacji Doktryny Wiary, czyli w tej jednej z najważniejszych kongregacji. No, jakim cudem, człowiek z takimi skłonnościami mógł się tam znaleźć? Musiał mieć wsparcie innych! I dzisiaj trzeba by to wszystko prześledzić: jak to się wszystko działo - przyznał ks. Isakowicz-Zaleski.

 

Źródło: Fronda.pl / Telewizja Superstacja