Naczelny jasnowidz RP przywłaszczył sobie sukces ws. Piotra Woźniaka-Staraka?

56-letni Krzysztof Jackowski kreuje się na niemal wszechwiedzącego. Wystarczy wspomnieć, że zna rzekomo datę końca świata i wybuchu III wojny światowej. Jednak ciężko o dowody jego nadprzyrodzonych mocy. 

 

Polska żyje tragicznym utonięciem 39-letniego producenta Piotra Woźniaka-Staraka. Medialny jasnowidz na kanale YouTube przekonuje, że jego wkład był kluczowy w odnalezienie ciała mężczyzny. Jednak według Onetu to uczestnik 24-godzinnych regat koło Giżycka sporządził dla płetwonurków mapę, dzięki której ciało namierzono i wyłowiono z jeziora Kisajny.

 

Świadek ze znajomymi zauważyli motorówkę kręcącą się w kółko. - Siadłem z kolegami i wspólnie zaczęliśmy przypominać sobie dokładną trasę, jaką przebyliśmy. (…) Na tej podstawie przygotowaliśmy mapę i wysłaliśmy ją płetwonurkom. Następnego dnia, kiedy znaleziono już ciało, zadzwonił do mnie jeden z nich i podziękował, bo nasze ustalenia okazały się przydatne. - powiedział mężczyzna Onetowi.

 

Jackowski twierdzi natomiast, że przyjaciel rodziny Piotra Woźniaka-Staraka przekazał mu rzeczy osobiste producenta. – Wyjąłem z torby bluzę, powąchałem ją i miałem od razu pierwsze wrażenie. W mojej wizji poczułem, że jego ciało jest wiotkie, bezwładne, że musiał się o coś uderzyć i stracić przytomność – powiedział w rozmowie z Onetem.

 


 

fot.PAP/Leszek Szymański 

 

Jasnowidz zrobił mapę z miejscem, w którym miałoby się znajdować ciało. Okazała się ona jednak niewypałem. – Wieczorem zrobiłem drugą mapkę, na której zaznaczyłem dwa punkty. Napisałem, że najpierw powinni przeszukać punkt nr 1, a jeżeli nic nie znajdą, to w drugiej kolejności punkt nr 2, który jest niejako lustrzanym odbiciem tego pierwszego. Około godz. 17 zadzwonił do mnie przyjaciel rodziny Staraków i podziękował za wskazanie miejsca – poinformował Jackowski.

 

Według Onetu członek ekipy poszukiwawczej powiedział, że „pierwsza sporządzona przez jasnowidza mapa była kompletnie nietrafiona”, a druga „w ogóle nie dotarła”.

 

Piotr Woźniak-Starak, którego ciało odnaleziono w jeziorze Kisajno, był producentem filmowym i reklamowym. Jego największym sukcesem byli "Bogowie' w reż. Łukasza Palkowskiego. Wyprodukował także m.in. "Sztukę kochania" w reż. Marii Sadowskiej oraz czekającą na premierę "Ukrytą grę" Łukasza Kośmickiego.

Piotr Woźniak-Starak (ur. 10 lipca 1980 r.) to producent filmowy i reklamowy. Ukończył międzynarodową szkołę w Szwajcarii, a następnie kształcił się w Emmerson College w Bostonie, gdzie studiował reklamę i komunikację. Potem przeniósł się do prestiżowej nowojorskiej szkoły Parsons School of Design. W Nowym Jorku odbył też staż w agencji McCann Worldwide.

Do Polski wrócił w 2005 r., po 11 latach spędzonych za granicą. Podjął pracę w jednej z warszawskich agencji reklamowych, ale planował zostać producentem filmowym. Miłością do kina - według mediów - zaraził go polski reżyser, przyjaciel jego rodziców Janusz Morgenstern.

W 2006 r. został asystentem kierownika produkcji przy realizacji filmu "Strajk" ("Die Heldin von Danzig") w reżyserii Volkera Schloendorffa. W tym samym roku był drugim asystentem reżysera Macieja Dejczera na planie serialu "Oficerowie". Rok później został asystentem reżysera Andrzeja Wajdy przy filmie "Katyń".

W 2008 r. Piotr Woźniak-Starak założył własną firmę Watchout Productions - studio zajmujące się realizacją reklam, produkcją filmową oraz prowadzeniem kampanii reklamowych. Razem z poznanymi wcześniej Krzysztofem Rakiem i Krzysztofem Terejem stworzył kreatywny zespół.

fot.PAP/Tomasz Waszczuk
 
W 2012 r. do kin wszedł pierwszy film wyprodukowany przez Watchout Productions - "Big Love" w reż. Barbary Białowąs, który zadedykowano Januszowi Morgensternowi. Rok wcześniej Woźniak-Starak był współproducentem filmu Christophera Doyle'a pt. "Izolator" ("Warsaw Dark"). W 2013 r. był współproducentem filmu krótkometrażowego pt. "Mazurek" w reż. Julii Kolberger. Woźniak-Starak jako producent wykonawczy zrealizował również film o Michalinie Wisłockiej "Sztuka kochania" (2017 r.) w reż. Marii Sadowskiej.

W 2019 r. wyprodukował "Ukrytą grę" ("The Coldest Game") w reż. Łukasza Kośmickiego z Robertem Więckiewiczem i Billem Pullmanem. Jego akcja rozgrywa się w czasie kryzysu kubańskiego. Film zakwalifikowano do konkursu głównego wrześniowego Festiwalu Filmowego w Gdyni.

Jego największym producenckim sukcesem był film "Bogowie" w reżyserii Łukasza Palkowskiego, z Tomaszem Kotem w roli słynnego polskiego kardiochirurga prof. Zbigniewa Religi. Film ten obejrzało ponad 2 mln widzów. W 2014 r. na festiwalu w Gdyni "Bogowie" zdobyli największą liczbę nagród, a Złote Lwy odebrał sam producent. "Bogowie" otrzymali też siedem statuetek na gali Orły 2015.

Według sprawozdań finansowych Watchout Studio (w tę firmę przekształcono Watchout Productions) w 2017 r. przyniosło ponad 27 mln zł przychodów, a zysk netto firmy sięgnął 673 tys. zł.

Firma Woźniaka-Staraka wyprodukowała również szereg reklam, m.in. dla UPC, Circle K i PKO BP.

W 2015 r. poprosił o rękę na dorocznym balu TVN dziennikarkę Agnieszkę Szulim. Para wzięła ślub we wrześniu 2016 r. w Wenecji.

Piotr Woźniak-Starak jest synem z pierwszego małżeństwa Anny Woźniak, która wraz z mężem Jerzym Starakiem zarządza Polpharmą, największą polską firmą farmaceutyczną. Jerzy Starak znalazł się na szóstym miejscu na tegorocznej liście najbogatszych Polaków tygodnika "Wprost". Jego majątek oszacowano na ok. 5,9 mld zł. Jego matka, Anna Woźniak-Starak jest restauratorką i kolekcjonerką sztuki. Prowadzi m.in. firmę Belvedere Łazienki Królewskie z ekskluzywną restauracją Belvedere.

 

Źródło: Wprost.pl, PAP