Chciał zostawić na progu kancelarii premiera... odchody. Nie 100 gramów, nie kilogram. O wiele więcej!

Chciał zostawić na progu kancelarii premiera... odchody. Nie 100 gramów, nie kilogram. O wiele więcej!
Zdjęcie ilustracyjne/Pixabay/Efraimstochter

51-latek napisał najpierw w mediach społecznościowych, że ostatnie 3 lata były dla niego nadzwyczajnie ciężkie. Liczył, że australijski urząd pracy będzie coś dla niego miał, jednak na próżno. W swoich wpisach mężczyzna nie krył swojej głębokiej frustracji. 

 

W końcu obwieścił "całemu światu", że nie ma już gdzie się zwrócić, więc uderza prosto do premiera kraju. Jednak nie chodziło mu o list czy rozmowę, tylko coś o wiele bardziej... cuchnącego.

 

"Rankiem pokażę politykom, że już dłużej nie pozwolę traktować siebie jak g***o i to osiem ton g***a! Śledźcie moje poczynania, bo mówię na serio!" - napisał w poście.

 


 fot.Google Maps

 

Plan się jednak nie powiódł. 51-latka aresztowano, gdy zaparkował ciężarówkę pełną zwierzęcych odchodów przed siedzibą Kancelarii Premiera w Hobart, stolicy Tasmanii. Nie chciał jej przestawić ani współpracować z funkcjonariuszami. 

 

Podobnego wyczynu dokonano - jak się okazuje - już wcześniej. W 2016 roku w Ohio 47-letni James Pinell zrzucił kupę końskiej kupy pod lokalną siedzibą Partii Demokratycznej. Tłumaczył, że jest przeciwko aborcji, dopuszczanej przez tę siłę polityczną. Odpowiedział za wykroczenie.

 

Ladbible.com