Ta druhna przebiła wszystkich. Jej strój prawie przyprawił pannę młodą o zawał [WIDEO]

Ta druhna przebiła wszystkich. Jej strój prawie przyprawił pannę młodą o zawał [WIDEO]
Pixabay/StarFlames

Internet obiegło nagranie ze ślubu, który odbył się w przydomowym ogrodzie. Niby nic takiego, ale jednak tyranozaur prowadzący pana młodego do ołtarza nie jest widywany co dzień!

 

W amerykańskim stanie Nebraska naczelna druhna (ang. maid of honour) zaszokowała wszystkich, przychodząc na ślubną ceremonię w przebraniu dinozaura. Wpadła na ten pomysł po wieczorze panieńskim, kiedy to padło hasło "Ubierzcie się jak tylko chcecie!".

 

 

"Niczego nie żałuję!" - napisała po wszystkim autorka obyczajowego skandalu. Zdjęcie T. Reksa z bukiecikiem kwiatów zostało udostępnione już co najmniej 35 tysięcy razy.

 

Panna młoda nie chowa urazy. "Moja siostra jest niesamowita i mówiąc, że może włożyć cokolwiek, wcale nie żartowałam..." - przekonuje.

 

 

Druhna przyznaje, że nie dysponuje zbyt dużym budżetem, a "formalnych" ubrań szczerze nienawidzi. Podczas wieczoru panieńskiego (czy zapewnienia robione w tym stanie się liczą?) wychodząca za mąż starsza siostra zapewniła ją więc, że w czymkolwiek przyjdzie, będzie OK. 

 

Po wszystkim zamężna już Amerykanka odniosła się do hejtu, który, oprócz lajków i szerów - jak to w sieci - wylał się na jej siostrę: "To tak naprawdę nie był kawał! To wielki środkowy palec pokazany wydawaniu tysięcy dolarów i nakładaniu nieludzkiej presji na ludzi tylko po to, żeby zaspokoić garstkę innych, którzy - w ostatecznym rozrachunku - chcą tylko darmowego picia i wyżerki!". Mocne słowa! Charakterek musi być u nich rodzinny.

 

38-letnia dowcipnisia wyznała: "Chciałam kupić coś, co przyda mi się również po ślubie." Aż strach pomyśleć, jakie sytuacje miała na myśli...

 

Nypost.com, Usatoday.com