Fosfor z Wisły zalewa Bałtyk. Wszystko przez awarię oczyszczalni Czajka

"W tej chwili największe zagrożenie istnieje dla wód Wisły, ale im dłużej nieoczyszczone ścieki przedostają się do rzeki, tym bardziej negatywnie wpływają one na stan Morza Bałtyckiego. Najgorsze jest uwalnianie się fosforu, który odpowiada za zakwit glonów" - stwierdził Lars Sonesten, który jest także przewodniczącym komisji na rzecz ochrony Bałtyku Helcom.

Według wyliczeń naukowca za sprawą niesprawnej oczyszczalni ścieków w Warszawie do Bałtyku przedostaje się dziennie 2,3 tony fosforu. Taka ilość tego pierwiastka wpływa każdego dnia do morza ze Szwecji, która ma dłuższą linię brzegową niż Polska, głównie za sprawą rolnictwa, która odpowiada rocznie za emisję od 700 do 800 ton fosforu rocznie. "Jednak aż jedna trzecia fosforu w Morzu Bałtyckim trafia z terenu Polski" - stwierdził Sonesten.

W opinii eksperta awaria oczyszczalni Czajka w dłuższym okresie może spowodować rozprzestrzenianie się martwych beztlenowych stref w Morzu Bałtyckim oraz utrudnić odnowę takich obszarów. "Państwa zrzeszone w Helcom, w tym Polska, zobowiązały się do ograniczenia emisji fosforu. Teraz mamy do czynienia z odwrotną sytuacją, ze zwiększeniem jego ilości w Bałtyku" - zauważył szwedzki naukowiec.
 
PAP