UWAGA na hordy uczniów w dyskontach! Akcja ''Wbijamy do Biedronki'' zyskuje na popularności [WIDEO]

Skrzyknęli się na Facebooku i zrobili istny najazd na ten dyskont. Menadżer sklepu wezwał policję i straż miejską, ale te nic nie mogły zrobić - w końcu przebywanie w sklepie jest w pełni legalne! Za przykładem "elektronów" poszła młodzież z innych miast Polski. W Radomiu pod Żabką uczniowie urządzili swoistą demonstrację, skandując "Demokracja!!! Hot dogi!!!". Podobne akcje miały miejsce w Jaśle, Strzyżowie, Żaganiu, Białymstoku czy Zgorzelcu.

 

 

Nagrania ze szturmów cieszą się dużą popularnością w sieci, co na pewno dodatkowo motywuje uczniów do ich przeprowadzania. Powyższe wideo z najazdu na zielonogórski Lidl zdobyło na YouTubie ponad 255 tysięcy wyświetleń.

 

Coraz więcej tego typu wydarzeń zostaje przez ich społecznościowych organizatorów ustawianych jako publiczne, a nie prywatne, dzięki czemu odzew się powiększa. 

 

Kolejne akcje trudno tłumaczyć hejtem dorosłych klientów, jak to było w "pierworodnym" przypadku Zielonej Góry. Wydarzenie rozprzestrzenia się jak wirus i żyje już własnym życiem, stało się czystą, dziką zabawą...

 

 

11 października młodzież chce zdobyć Delikatesy w dolnośląskim Zgorzelcu. - Tak samo jak na Biedronkę wbijamy o 15:30 i kupujemy jedną rzecz i stajemy w kolejce. - podają na FB modus operandi organizatorzy. W ten sam piątek może być tłoczno w jednej z włocławskich (Kujawsko-Polorskie) Biedronek. 

 

To nie wszystko. Uczniowie zgadali się już co do ataków na dyskonty w - między innymi - Bełchatowie, Lubaniu, Koszalinie i Tarnowie. 

 

Organizator białostockiego oblężenia sklepu sformułował zbiór zasad obowiązujących uczestników: "nie kradniemy, jesteśmy dla siebie mili, nie przeszkadzamy w tym czasie innym klientom Biedronki, nie kłócimy się z ochroną, jak i pracownikami tego sklepu." Inna sprawa, czy wszyscy tych przykazań przestrzegają...

 

Mamadu.pl, Nczas.com