''Rap nie jest dla gejów''. Incydent z synem Wiganny Papiny i Rafalalą rozgrzał środowisko [WIDEO]

''Rap nie jest dla gejów''. Incydent z synem Wiganny Papiny i Rafalalą rozgrzał środowisko [WIDEO]
YT/budiCS

Syn stylistki TVP nagi w wannie u Rafalali. Belmondo dobijający się do jej drzwi. Te snapy sprawiły, że partner w grupie Mobbyn o ksywce GSP napisał na Instagramie: "Za złamanie naszego kodeksu, który jest dla nas ważniejszy niż życie, Młody G oficjalnie zostaje usunięty ze składu Mobbyn. Mobbyn, w formie którą znacie, już nie będzie." 

 

Natychmiastową reakcją Młodego G na te rewelacje był wulgarny wpis: "Tak się kończy k****a dowożenie tematu c***om j****ym tranzystorom." (tłumacząc na polski: Tak się kończy dowożenie narkotyków gejom-transseksualistom) To sprowokowało z kolei Rafalalę do kilku wypowiedzi, oczywiście wrzuconych do sieci. Najpierw mówiła, że dystansuje się tymczasowo od sprawy z powodu przeziębienia, ale później postanowiła ostro się z kolegą czy kochankiem rozprawić.

 

 

Tę wypowiedź transseksualisty można chyba nazwać szantażem: – Przekażcie wiadomość Belmondo. Ma dobę na przeproszenie mnie i mojej koleżanki, za to jak nazwał nas na nagraniu, które krąży w sieci. I niech odszczeka, że przywiózł nam narkotyki, bo my ich nie zażywamy. Słowo na zachętę dla niego to „Eleonora”.

 

 

Kolega z zespołu Młodego G obwieścił światu, że Belmondo od dawna zmagał się z problemami, przede wszystkim - czuł się niezrozumiany przez swoich fanów i myślał o rzuceniu rapu na zawsze. Sam domniemany kochanek Rafalali stwierdził natomiast w mediach społecznościowych, że cierpi na chorobę psychiczną oraz uzależnienie od narkotyków.

 

Transseksualista-celebryta tłumaczy natomiast, że „Belmondo u wielu osób sobie prz****ał”, bo jest „człowiekiem z problemami, który nienawidzi siebie”. Rafalala dodaje, że na razie „nie ujawnia informacji o jego wewnętrznym konflikcie, która mogłaby go dobić”.

 

– To nie chodzi o to, czy on lubi pić, lubi narkotyki, czy jest biseksualny, homoseksualny czy heteroseksualny. Chodzi o zupełnie inną rzecz, której nikt tak naprawdę się nie domyśla – mówi blond celebrytka.

 

A oto opinia rapera Ero: – Rap jest jednak taki mało pedalski. Jeśli nazywamy coś rapem i nie rozchodzimy się na te nowe człony to stricte w takim rapie, który ja uznaję za rap, to homoseksualiści raczej niewiele mają miejsca. Nie jestem homofobem tylko w tym wypadku to jest niewiarygodne. Rap nie jest dla pedałów. 

 

– Środowisko hip-hopowe w większości jest antygejowskie i homofobiczne. Tak jest, bo takie jest społeczeństwo polskie. A kultura hip-hopowa w miniaturce odzwierciedla polskie społeczeństwo. Na pewno będzie dużo ludzi, którzy będą to kontestować, ale nawet oni muszą zrozumieć, że żyją w demokracji, a demokracja musi też zadbać o mniejszości. – mówił z kolei Vienio z Molesty w 2013 roku w rozmowie z Interią.

 

Glamrap.pl, Cgm.pl