FC Barcelona przeżywa intensywne dni, demonstrując siłę zarówno na murawie, jak i w gabinetach. Zaledwie kilka godzin po tym, jak klub ogłosił ambitne plany dotyczące organizacji finału Ligi Mistrzów w 2029 roku, piłkarze „Dumy Katalonii” dali prawdziwy koncert gry, nie pozostawiając złudzeń rywalom z Kraju Basków.
Nokaut na Camp Nou
Spotkanie z Athletic Bilbao, które zapowiadało się na wyrównany pojedynek, szybko zamieniło się w jednostronne widowisko. Podopieczni Hansiego Flicka zdominowali rywala od pierwszych minut, kończąc mecz imponującym wynikiem 5:0. Losy rywalizacji rozstrzygnęły się w zasadzie jeszcze w pierwszej połowie, po której gospodarze schodzili do szatni z czterobramkowym prowadzeniem.
Festiwal strzelecki rozpoczął w 22. minucie Ferran Torres, otwierając wynik spotkania. Zaledwie osiem minut później prowadzenie podwyższył Fermín López, a Baskowie nie zdążyli się jeszcze otrząsnąć, gdy w 34. minucie na listę strzelców wpisał się Roony Bardghji. Pierwszą odsłonę zamknął Raphinha, trafiając do siatki w 38. minucie. Brazylijczyk, będący w świetnej dyspozycji, ustalił wynik meczu tuż po przerwie, zdobywając swojego drugiego gola w 52. minucie. Był to pokaz totalnej dominacji, który idealnie wpisuje się w mocarstwowe plany klubu.
Oficjalna kandydatura Barcelony
Echa tego zwycięstwa doskonale rezonują z informacjami płynącymi z biur zarządu. FC Barcelona, w ścisłej współpracy z Radą Miasta oraz rządem Katalonii (Generalitat), złożyła wstępną dokumentację do Europejskiej Unii Piłkarskiej (UEFA), zgłaszając akces do organizacji finału Ligi Mistrzów w 2029 roku.
Zgodnie z wydanym oświadczeniem, władze klubu oficjalnie wyraziły gotowość do udziału w pierwszej fazie procesu wyboru gospodarza. Propozycja zakłada, że miastem-gospodarzem będzie Barcelona, a areną zmagań o najważniejsze klubowe trofeum w Europie ma stać się zmodernizowane Camp Nou. Przed ogłoszeniem decyzji przez klub, komisja administracyjna Rady Miasta Barcelony zatwierdziła wniosek i zaakceptowała tzw. „Host City Agreement”, w którym miasto deklaruje pełne wsparcie organizacyjne. Również rząd kataloński poparł kandydaturę, określając Barcelonę i jej stadion mianem „najlepszegoandydata”.
Wembley na drodze do celu
Wyścig o prawo do organizacji finału nie będzie jednak łatwy. Jak potwierdziła UEFA 31 października, wpłynęły zgłoszenia od 15 krajowych związków piłkarskich zainteresowanych finałami rozgrywek klubowych w latach 2028 i 2029. Głównym rywalem stolicy Katalonii w walce o finał Ligi Mistrzów w 2029 roku będzie legendarne Wembley w Londynie.
Ostateczny kształt kandydatury ma zostać sformalizowany na początku czerwca 2026 roku. Wtedy też do siedziby UEFA trafi kompletny dossier zawierający wszelkie niezbędne dokumenty i gwarancje. Komitet Wykonawczy UEFA podejmie ostateczną decyzję dotyczącą gospodarzy ośmiu finałów we wrześniu 2026 roku.
Ambicje Barcelony wykraczają jednak poza samą Ligę Mistrzów. Stadion, którego przebudowa ma zakończyć się przed planowanym finałem w 2029 roku, znajduje się również na liście obiektów rekomendowanych przez Hiszpańską Federację Piłkarską do organizacji finału Mistrzostw Świata w 2030 roku. Mundial ten zostanie zorganizowany wspólnie przez Hiszpanię, Portugalię i Maroko.




